JAKI PROBLEM

By Guzior

On G

Released on May 24, 2024

Thumbnail

[Intro]

Mordko jaki problem

Pierdolimy się w okrągłe sumy, a nie drobne

Mną nie zachwiało, uchyliłem się pod kontrę

Patrzę na zniewolonych ludzi, tak jak Orwell


[Refren]

Mam huśtawki nastrojów, jebany border (aha)

Znowu podcina mnie fala, jak sztormem (aha)

Ta twoja opowieść to pasta, jak Colgate

Chętnie bym jej wysłuchał, jednak dzisiaj to hold on, mate


[Zwrotka]

Oczy na mnie patrzą

Nie było mnie kilka lat, znowu nie wiem jak mam zacząć

Same miłe chwile, że pisałem, gdym się naciął

Znowu wieczne złości mi zostały, tylko na co, na co (na co)

Jestem wkurwiony jak chłopy co świecą racą

Wkurwiony jak chłopaki z kiepsko płatną pracą

Jeszcze raz, raz

Jestem wkurwiony jak chłopy co świecą racą

Wkurwiony jak chłopaki z kiepsko płatną pracą

Zmartwiony że wysiłеk, kurwa nie wiem, da coś?

A przeciеż już dawno odbiłem się jak tazos

Pływam w sosie jak nachos

Nie wiem jak to możliwe jest, tyle lat tańcząc

Z odległości czasu patrząc

Wywinąłem się szponom śmierci z gracją

Guzior zawsze na wskroś, yoł

Choćby wątroby marskość, yoł

Los jak wieloryb, chciałby parsknąć

A słyszę na zdrowie, zamiast na złość (na złość)

Wybudzam się kaszląc, jak smok, yoł

Pieprzony wdech, wydech, z astmą, yoł

Spokojnie mordko, już za nami niefortunne pasmo


[Refren]

Mam huśtawki nastrojów, jebany border (aha)

Znowu podcina mnie fala, jak sztormem (aha)

Ta twoja opowieść to pasta, jak Colgate

Chętnie bym jej wysłuchał, jednak dzisiaj to hold on, mate

Mam huśtawki nastrojów, jebany border (aha)

Znowu podcina mnie fala, jak sztormem (aha)

Ta twoja opowieść to pasta, jak Colgate

Chętnie bym jej wysłuchał, jednak dzisiaj to hold on, mate