CASTROL

By Guzior

On G

Released on May 24, 2024

8K Views

Thumbnail

[Tekst piosenki "CASTROL"]


[Zwrotka 1: Guzior]

Pięćdziesiątka i nawija się fabuła mi

Trzymam kciuk na pulsie, żeby nie zamulał film

I chamieję trochę, jebię twój savoir vivre

Johnnie Walker z kranu suko nie kranówa, hyy

Na dworze parówa, robię rapy, pocę winem, kochana harówa

Jak nie pójdzie z rapem, kochana, znam się na ruchach

I mam fajnych ludzi, z nimi te hajsy narucham, yo

Psychodeliczny rytuał

Skrzynia w automacie, bo rozmyślam, ty manual?

Toczę się po mieście komfortowo, ty brawura?

Biorę Cię na sporcie, nie wiem co chciał ten Jaguar, yo

Wieczorami się przemieszczam

Od bloku do bloku, i rozwożę po przedmieściach, yo

Hehehehe, yo, yo

Słucham DT Dobry Towar - kto by go mieć nie chciał?


[Refren: Kukon]

Ej, slalomem, jedziemy slalomem

Wymijamy wszystkich, których mamy na drodze

Trzy pasy w jedną stronę, trzy pasy w drugą stronę

To znów Kukon z Guziorem

I znowu czuję, żе mnie śledzisz

W aucie noc i latamy po Night City

W nosiе proch, ale to nie narkotyki

Wszystkie nasze znajome wyglądają jak kosmitki

Wielki Brat dzisiaj obserwuje wszystkich


[Zwrotka 2: Guzior]

Biegam se z pełną samarą

Melanżowy hotel był jak w Las Vegas Parano

Odkładam rzut baki zawsze, by była na rano

Od miasta do miasta tak se jeździmy z Adamo, yo

Zioło Bumblebee kupiłem takie jak Camaro

Od ziomeczka, co dowozi co trzeba Bawarą

Też zmieniłem nazwę fury

Opiera mi się o furę

Zniszczony od wódy bej, co chodzi jak karaluch

Nie oceniam nigdy, różnie bywa, zwęż te dupę

Wydech strzela suko jak z kałacha, jadę z hukiem

Wydech strzela suko jak z kałacha, jadę z hukiem

Tak za włosy ją ciągnąłem, że mam w dłoni pukiel

Słuchasz bitu co trzy lata temu FORXST dał

O tym mówię, czasem nie pilnuję swoich spraw

I nie ronię łez, a jeśli już to to nie strach

Jednak zawsze ronię łzę, gdy ginie Tony Stark


[Refren: Kukon]

Ej, slalomem, jedziemy slalomem

Wymijamy wszystkich, których mamy na drodze

Trzy pasy w jedną stronę, trzy pasy w drugą stronę

To znów Kukon z Guziorem

I znowu czuję, że mnie śledzisz

W aucie noc i latamy po Night City

W nosie proch, ale to nie narkotyki

Wszystkie nasze znajome wyglądają jak kosmitki

Wielki Brat dzisiaj obserwuje wszystkich


[Zwrotka 3: Guzior]

Chłodno między nami, wiatr z Arktyki, oh

Siedzę w domu, buduję karmniki

Każdy w inny kolor, mam barwniki, oh

Ciągle odchrząkuję stres znad grdyki, yo

Przez te kurwa złe nawyki, moi ludzie jak antyki, yo

Mi też się już nic nie podoba

Chyba jestem picky, picky, picky, yo, picky, picky

Moja nerwica zszargana

Chyba nie naprawi jej nic, jeżdżę po czakramach, yo

Medytuję i przytulam się do drzew

Bo chciałbym znać mój ruch, a nie wiem co mam w planach

Wpadłem w kanał Panama jak Salazar, oh

Odpadłem w grupach, a powróciłem w barażach

Nieprawda, że to słabości obnaża, brrah

Wpadłem w kanał Panama, suko, jak Salazar


[Outro: Kukon]

Dlatego szukam głębiej, niż potrafi człowiek

Dlatego jestem wszędzie dziś duszą i słowem

Spadam jak kometa, co zwiastuje wojnę

Dlatego szukam głębiej, niż potrafi człowiek

Dlatego jestem wszędzie dziś duszą i słowem

Spadam jak kometa, co zwiastuje wojnę