BULLY

By Guzior

On G

Released on May 24, 2024

Thumbnail

[Intro]

Gramy w Bully, uciekamy rowerami nocą

Wgrane nowe diller apki albo What's up

Będę później jestem albo Wrocław albo Warsaw

Strzelam Tobie kurwo między oczy procą

Sami się o to proszą, zimny uścisk dłoni, ręce Ci się pocą

Całe życie kino, suko weź się rozsiądź

Ożywam jak chrabąszcz, zamieram jak posąg


[Zwrotka 1]

W snach widzę Ciebie gołą, piękną, bosą

W koszmarze gołąb – ścierwo mi niosą

Cierpnie mi tył głowy, cierpnie całe ciało

Jak młody na koncercie, ścierpło mi wiosło

Wchodzę – weź się rozstąp

Wezmę sobie rozpęd, jebnę dobry koncert

Zawinę z moją o-o, ją poczęstuję troszkę

Ona to przyjmuje jakby pomyliła z Hostią


[Refren]

Bully, bully, bully, oh

Za to się słono buli, buli, oh

Nie ma kurwa, że boli, boli, oh

Ona słodka, że aż mnie muli, oh

Bully, bully, bully, oh

Za to się słono buli, buli, oh

Nie ma kurwa, że boli, boli, oh

Ona słodka, że aż mnie muli, oh


[Zwrotka 2]

Na plaży umieram objedzony od muli

Bo naruchałem przez rok hajsu jak królik

Teraz będą udawać, że coś pada jak będziemy sobie pluli

Ona całuje w polik, kiedy lecę w kulig

Ty masz w nosie polip i od ściecheg dziury

Byłem w piekle, słyszałem anielskie chóry

O sobie na mieście bzdury

Chociaż zawsze jakieś źdźbło prawdy

Odbiło mi się mocno tak, nie rzygam od czkawki

Nerwica po starych od melanży i od kawki

Pamięć klatkuje, kurwa jaki był kod do klatki?

Ja chcę jechać na camping, a nie się kurwa kampić

Zwariowałem jak Senti, a bardziej na poważnie

Nie przez wyrwane ósemki, a przez te śmiertelne dawki

Głupcze!


[Refren]

Bully, bully, bully, oh

Za to się słono buli, buli, oh

Nie ma kurwa, że boli, boli, oh

Ona słodka, że aż mnie muli, oh

Bully, bully, bully, oh

Za to się słono buli, buli, oh

Nie ma kurwa, że boli, boli, oh

Ona słodka, że aż mnie muli, oh