BOILER ROOM

By Guzior

On PLEŚŃ

Released on December 4, 2020

44K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Guzior]

Zawsze mówiłem: "Będzie dobrze, podam rękę kolegom, obiecam"

I patrz jak się skończyło, jak ta kurwa jebana ostatnia, co zajebał plecak

Tamto to lekcja, wrzucam ją na bagaż

W trybie komfort robię kurs na Wrocław - Wawa

Po przerwie występ na scenie - co za brawa

Jak miło, że ulica odda, co zabrała (ej, ej)

Kasuję jak za napad, nie mam gnata

Wypuszczam w niebo chmury, co haczą o drapacz

Wokół druty i mury, zaraz będzie padać

Ona kocha, noszę kaptur, a więc ciągnie mnie za sznurki, nie za krawat

Trzęsie dupskiem mi jak światem

Tsunami od klapsa, obraz trzęsie się jak flubber

Robię sobie Evil Twin, na bransolecie grawer

Na lewej sikor za dwadzieścia, widzę ją na prawej

Lubię, kiedy rzeczy idą, tak jak w planie, ej (ej)

Lubię, kiedy sprawy pilne mam nagrane, ej (ej)

Reaguję spontanicznie jak na pamięć

Wszystko składa mi się w całość, idealnie jak na zamek

[Refren: Kukon & Guzior]

Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło

Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?

Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry

Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to

Czuję, że...

Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem

W głowie muszę ten jebany ogon zgubić

Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło

Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?

Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry

Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to

Czuję, że...

Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem

W głowie muszę ten jebany ogon zgubić, zgubić, zgubić


[Zwrotka 2: Kukon]

Nowe fury już się nie grzeją na trasie

Ale przy mojej pani znów się kręci jakiś facet

Chętnie komuś zapłacę, jeśli nie będzie mnie w mieście

Mam odpowiedzialną pracę, więc dyskretnie powiedz "Jeb się"

Mam plan, ale nie chcę ci teraz mówić o tym

Rap dał zarobić legalnie parę złotych

Moja ekipa Ogrody właśnie wchodzi na obroty i mamy otwarte oczy na was cioty

Ona prosi bym nie bluzgał, ale takie aniołki to przywiązuję do łóżka

Lubię te duże usta, kiedy są naturalne

Lubię te duże łóżka, kiedy są łatwopalne

Weźcie zawieźcie mnie dziś do niej

Jestem już wyjebany, tym jebanym Rock'n Rollem

Kłamiesz dla pieniędzy, czuję w tobie fałsz

Jestem najlepszy, na marne szukamy zmian

Mini na dupę, BMW, nie Mini Cooper

Nie chodzę skrótem, bo teraz prowadzę grupę

Życie zatrute, ale ty to antidotum

Marzy o tobie każdy chłopaczyna z bloku

[Refren: Kukon & Guzior]

Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło

Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?

Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry

Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to

Czuję, że...

Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem

W głowie muszę ten jebany ogon zgubić

Czuję, że mnie śledzisz, kiedy jadę czynić zło

Jestem na karuzeli, może zwolnij trochę, co?

Dziś oboje razem w bieli, piękniutka jak Clara Berry

Obok duże Range Rovery, ale jednak to nie to

Czuję, że...

Gubię wątek, gdy lecę lewym pasem

W głowie muszę ten jebany ogon zgubić, zgubić, zgubić