SUB ZERO

By Guli x Homex

Released on June 11, 2020

Thumbnail

[Intro]

To nie jest kurwa love song dla smutnych jebanych dziwek

Jebać was

Pozdrowienia ode mnie serdeczne dla was kurwa, joł


[Zwrotka 1]

Martwi królowie koło mnie se wciągają kokę

Suki se robią focie, ja na mordzie mam face poker

Księgowy w zeszycie podlicza flotę, kto leci kto kwita

Ja zmęczony wale se bro po robocie

Nie jestem kotem tylko z bogiem morda

Alkohol mnie zgubił kurwa jakbym zgubił kompas

Kiedyś mama mi mówiła, że wódka to koniec końca

Że chce mnie widzieć na wysokim szczeblu, a nie na Powązkach

W oknie palę gwoździa, patrzę na zachód słońca

Lеżę z niunią, jebać tanie romantiko

Delеktuję się nią, liże jej pupę, szamię cipkę

Bo ja zwyrol, bo ja psychol

Jebać to co ludzie o tym myślą

Jak nawinął Rychu, mój rap kurwy moja rzeczywistość

Zamyślony patrzę w sufit jakby zwiesił mi się Windows

A ja wchodzę w nią jak Messi na boisko


[Refren x2]

Zboczony jestem w chuj, jak genialny żółw

Dziś pragnę Ciebie, nie miliona dup jak Tiger Woods

W ranach mam tylko sól, w ramie mam tylko gwóźdź

Od wódy zimnych suk, w sercu już tylko mróz

Jak Tiger Woods


[Zwrotka 2]

Jebane kurwy kiedyś łamały mi serce

Dzisiaj mogę mieć je, ale nie są mi potrzebne

Teraz się śmieje z ich gorzkich żali na fejsie

Że miłości nie ma, dlatego że szmaty nikt was nie chce

Gdy wpadałem w depresje szybko do nocnego biegłem

Z Sylem na rozgrzewkę na głowę zero siódemkę

A potem na dwóch, jeszcze pół literce, no pewnie

Na śniadanie Red Bull, cygar i do pracki

Potem osikany budzę się u ziomka z atakiem padaczki

Dzięki świry, nie widzę matki po raz ostatni

Bo braciaki podjęli się wówczas tu reanimacji

Nie czuję krępacji, mówię jak jest i było

Zimne suki tak stworzyły mnie, ja to nowy Sub Zero

A to że jestem chuj, za to mogę podziękować ździrom