Lil Santiago
[Zwrotka 1]
Chodzę cały czas wkurwiony
Mam zadatki do złości
Pojebane suki chcą się jebać, bez miłości
Ciekawe co zrobi jak się dowie jaki rocznik
Słucha się jak ojca mimo że ja jestem młodszy
Serce nigdy nie bolało bo od zawsze było zimne
Tylko fizycznie możesz zrobić dla mnie krzywdę
Daj minutę zgarnę twoją kasę, twoją dziwkę
Jak szukasz kutasa może załóż sobie Tinder
Ona mówi że wystarczy finger
Jestem wredny, ale nie jestem ginger
Opierdolę całą scenę tak jak zinger
Ona lubi szybkie prochy i samochody szybkie
Jesteś przy mnie mały, może umyć panu szybkę
Kurwa jak wysoko, wysoko miałem po pixie
Widziałеm na fioletowo ale jebać kodеinkę
Dzieciaki z mojego miasta ciągle mają mnie za sigmę
Ty ją złapałeś za rękę, ja ją złapałem za pizdę
Zapisała mój numer w telefonie jako "Big Ben"
Nie wiesz o co chodzi, pomyśl o czym mogła myśleć
Udawała tajemniczą, ale szybko ją rozgryzłem
Mówią że brzmię jak Vkie, a na bicie Lil Santiago
Za to ty brzmisz jak dziwka, jakby cię wykastrowano
Serio jestem pojebany, nie wiem za co mnie kochają
Dziś małolatki to kurwy tylko za darmo się ruchają
Jakaś suka na Tiktoku powie to działa w dwie strony
Niż wpuścić parę bramek lepiej strzelić kilka goli
Wypierdalać feministki bo mnie popierdoli
Jakby było inne prawo bym was rozpierdolił
Zamknijcie mnie w kaftan bo to zrobię zaraz
Chciał mnie nauczyć nawijać pierdolony złamas
Wszystko robię sam na sam z moim ziomem lala
Na pewno walę po nosie bo tak wersy składam
Każdy track zrobiłem trzeźwy
Chciała buziaka ale miała krzywe zęby
Tylko mój kutas może zajrzeć jej do gęby
Ale tego nie zrobi, przecież nie jest nieśmiertelny
Muszę codziennie nagrywać, nawet dla beki jak teraz
I tak składam lepsze wersy od niejednego rapera
Lepiej więcej nie zaczepiaj, bo cię kurwa sponiewieram
Jedno słowo za daleko będziesz kurwo zęby zbierał
Przejebałem więcej na kręgielni niż ty zarobiłeś
A nawet nie grałem w kręgle tylko ciągle piłem
Nie z przypadku cipy mówią mi że jestem skurwysynem
Dupę którą crushowałeś bez skrupułów odpuliłem
UWAGA UWAGA
Kurwę numer 1
Zapraszam do wypierdalania
[Zwrotka 2]
Ciężko się nawija bo mam katar
Straciłem głowę dla muzyki jakbym był u kata
Nigdy nie byłem smutny po prostu miałem kaca
Nigdy nie zawinę kurwy, chyba że dla brata
Rozłożyła nogi weszła piłka, siata
Odzywam się do niej jak do kundla "siadaj"
Mówią o szacunku ona nie ma go
Długo nie wytrzyma z bykiem jak rodeo
Chyba czuję do mnie pociąg jak koleo
Myśli że jedzie na koniu jak hobby horse
Jebać koniary i mefedroniary
Nigdy nie popełnię takiego błędu jak ich stary
Założę kondoma nawet jakby mnie poparzył
Nigdy mnie nie złamiesz mała dziwko jestem ze stali
Jak Stalin mam wąsa, chyba ją jara ma moszna
Zobacz jak kąsam, zobacz jak kąsam jak jezor