Obrazy

By Grubson

On Holizm

Released on March 4, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wielu z nas, nie raz wspomina te dni

W których było zdecydowanie mniej zmartwień niż dziś

Śnisz o wygodach, modelkach, samochodach

Ty, laski, plaża, idealna pogoda

Szkoda, że to tylko sen

Marzysz o tym, by było inaczej, conajmniej dwa razy na dzień

Skąd to wiem? Bo to ciągle obserwuję

Sam tak mam czasem jak mnie obraz okłamuje

Jeżeli mu chodzi o to bym się gorszy poczuł

Bo ma kupę forsy wokół, dziwki, że się każdy moczy w kroku

No to będzie w niezłym szoku, bo tu ja

Kładę na ten hajs i dziwki ogromnego...

Dlaczego? Bo cieszę się z tego co mam

Chcę pozostawić po sobie prawdę, nie z tekstur i kłamstw

Dam Wam jej tyle ile jestem w stanie dać

Resztę sami poznacie, o ile chcecie znać


[Refren]

Wracam po pracy prosto do bazy

Gorąca kąpiel mi się marzy z seksem dwa razy

Załatwiony na cacy, łeb boli od tej zarazy

A tu napotykam na kolejne obrazy

Niezgodne z rzeczywistością

W ogóle, w ogóle, ej

Nie wszystko co modne pachnie świeżością

Tak w ogóle, tak w ogóle, ej

Obrazy w tle, próbują wciąż namówić mnie

Ja wyciągam swój skarb, wykorzystuję swoją paletę barw

I tak codziennie inna melodia

Maluje mój świat, maluje mój świat

Codziennie inna melodia

Maluje mój świat, maluje mój świat


[Zwrotka 2]

Wielu z nas, nie raz wraca do tych dni

W których życie postrzegaliśmy inaczej niż dziś

Będąc młody chciałeś być starszy, teraz się marszczysz

Pragniesz znowu młody być, kiedy na siebie patrzysz

W okół znane mordy, reklamy, billboardy

Non stop młodzi, photoshop nie zawodzi

Mózg się topi zalewany obrazami

A Ty czujesz się jak Hobbit między elfami

Pełne apteki, leki na wszystko

Nie ze mną takie gierki, proszę opuścić boisko

Dziwią się, że kierowcy jeżdżą pijani

A, gdy wchodzą na stację pierwsze co widzą to paletę z browarami

Od samego widoku nastukani, coś tu nie gra

Pamiętaj! Co z oczu to z serca

Wkurwiam się jak cierpią przez to niewinni

A winni nie są Ci, co być powinni

Ludzie faszerowani produktami, zachęcani reklamami przez wielkie korporacje

Czasem traktowani jak zwierzęta w klatce

Coś nie tak jest z nami

Życie ląduje w siatce razem z zakupami

Chodź światem rządzi pieniądz, a obrazem mącą w głowie

Nie kupisz tego co masz za darmo w sobie


[Refren]

Wracam po pracy prosto do bazy

Gorąca kąpiel mi się marzy z seksem dwa razy

Załatwiony na cacy, łeb boli od tej zarazy

A tu napotykam na kolejne obrazy

Niezgodne z rzeczywistością

W ogóle, w ogóle, ej

Nie wszystko co modne pachnie świeżością

Tak w ogóle, tak w ogóle, ej

Obrazy w tle, próbują wciąż namówić mnie

Ja wyciągam swój skarb, wykorzystuję swoją paletę barw

I tak codziennie inna melodia

Maluje mój świat, maluje mój świat

Codziennie inna melodia

Maluje mój świat, maluje mój świat


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]