Released on May 17, 2014

Thumbnail

[Verse 1]

Miałem dziewięć lat, zwykłe dziecięce życie

Grałem na komputerze lub rysowałem w zeszycie

Aż pewnego dnia postanowiłem zjeść scenę

I z tracku na track spełniam swoje marzenie

Najpierw były hejty, potem dostałem propsy

Nie słuchałem tych bredni, bo jestem zbyt dobry

Scena chciała tu porwać mnie

Boli ich, że dziesięć tysi wpada na konto me

Co miesiąc za zabójstwa raperów trackami

I w sumie spoko, bo nie straszyli mnie kajdankami

Lecę wysoko, ciągle jestem sobą

Nie oglądasz się za siebie, ciągle jestem przed tobą

Jestem wszędzie, tam gdzie moje wersy

Tak tu teraz będzie, bo jestem od nich lepszy

Na trackach, mikrofon to broń, o ja cię!

Robię napad, jestem w twojej chacie!


[Bridge]

Wiesz, to w sumie dziwne jest

Mam dziesięć lat i zjadłem tę grę

Ale to mnie w sumie cieszy

Bo ci wszyscy raperzy, co mnie hejtują, wcale nie są lepsi


[Verse 2]

Scena mnie nie skumała, wiem to na pewno

"Tylko o tym nawijał" czy robię to na serio?

Mam tego cadillaca czy go nie mam?

A dziewczynom zapewniam kąpiel w PLNach?

Wielu raperów pisało o mnie, lecz nie wypada

By z takim dużym bólem dupy się wypowiadać?

Masz mniej lajków, masz mniej wyświetleń

CD się nie sprzedało, to chcesz przyfejmić na fejmie

Chcę tego maybacha, nie chcę chodzić piechotą

W tym szarym świecie wyróżnia się tylko złoto

Z dumą na szyi noszę złoty łańcuch

Kupiłem go za swoje, przecież mam full hajsu

Co jest pięć, znowu rozjebałem?

Dzisiaj dajesz propsy, a kiedyś hejtowałeś

Green Grenade, w głowie mi jedno

Kontrowersje #Tyler The Creator


[Outro]

Hehehe, znowu pokazałem im, na co mnie stać

I teraz wezmę hajs z rapu i kupię sobie tego rolls-royce'a

Polaki cebulaki i tak nie skumają mojej twórczości

Mój kraj jest zacofany bardziej, niż myślałem

To jest muzyka, którą trzeba się bawić

Ale co im będzie tłumaczył dziesięciolatek?