Released on 2014

Thumbnail

[Verse 1]

Jadę moim cadillac'iem po mieście

Ty wozisz się gratem, bierzesz tysiak miesięcznie

Możesz popatrzeć jak jade moim cadillac'iem

Jak chcesz, to stanę i poliżesz mi lakier

24 cale lśnią w blasku słońca

Są tak gorące, że odpalam od nich jointa

Rundka po mieście, pełen spontan

Biorę 10 tysi, pakuje je do worka

Kurwa, mam tyle SWAGu, ej

Ty nie przestajesz tego słuchać, ciągle klikasz play

Podbija twoja dupa do mnie, pyta się, czy ją przewiozę

Mówię: "Usiądź wygodnie"

I na spokojnie wiozę się pomału

Ty też byś chciał tak, ale nie dosięgasz do pedałów

Mój rap to w górę level

Wciskam gaz, jadę przed siebie


[Hook]

Jadę cadillac'iem, jadę, jadę cadillac'iem

Hejterzy chcą zarysować mój lakier

Jadę cadillac'iem, jadę, jadę cadillac'iem

A ty szpanuj jakimś gratem, jesteś burakiem


[x2]


[Verse 2]

Staję na światłach, podjeżdża jakaś pała

Chce się ścigać, chyba się filmów naoglądała

Zielone, wciskam gaz, ale mam magiczny przycisk

To nitro, wciskam je i już mnie nie widzisz

Zajeżdżam do sklepu, bo mi w ryju zaschło

Wychodzi sprzedawca, mówi: "Ale cacko"

Ludzie przychodzą i robią zdjęcia

Jakby nie mieli lepszego zajęcia

Wychodzę ze sklepu, kupiłem Sprite'a

Mieszam go z syropem, dalej jest jazda

Wciskam gaz zapierdalam jak szalony

Bo po tym syropie jestem trochę spowolniony

Nagle słyszę kogut, policja ma do mnie wonty

Wciskam gaz, muszę wyjebać jointy

Tak mija dzień, ja z moim cadillakiem

Jadę do myjni, dziwki wyczyszczą lakier


[Hook] [x2]