LSD

By Grażyna

Released on February 3, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Psychika moja twarda, kiermany hajsu pełne

Mocno zaciśnięta garda, uczucia niewylewne

Chciałbym brać codziennie, a mogę tylko co trzy dni

Zaraz se zajebię LSD, LSD

Odwijam srebrną folię, odrywam cztery znaczki

Pierdolę melancholię, do lufki wbijam baczki

Na język kładę towar, gorzki smak, lekkie zdrętwienie

Oczekiwanie koi browar, potem już rozpierdolenie

[Refren] x2

Chciałbym brać codziennie, a mogę tylko co trzy dni

Kocham ten stan, jak se zajebię LSD


[Zwrotka 2]

Mam ten szósty zmysł, widzę wszystko i nic na raz

Pozytywny jest mój umysł, bad trip to byłaby kara

Nie wiem z czego jestem, czuję jedność z całym światem

Każdym świstem i szelestem, zapachem, aromatem

Zasysa i wypluwa, zapętla moje myśli

Ten specyfik nie ma wad, są tylko same korzyści

Do nieba ci naćpani, do piekła idą czyści

Latam sobie po kanale, bez żadnej nienawiści

[Refren] x2

Chciałbym brać codziennie, a mogę tylko co trzy dni

Kocham ten stan, jak se zajebię LSD