Released on February 17, 2005

Thumbnail

[Zwrotka 1: Eldo]

Jestem wolny, dzięki temu piszę teksty na kartce

Obdarzony szczęściem, bo ktoś zapalił latarnię

To siedzi w nas jak drugie ja, jak szósty zmysł

Delikatne jak puch i pył

Relacje między tymi, którzy wchodzą w reakcję

Kompromisy, bo często tylko jeden ma rację

Dwie osobowości, może z różnych światów

Może z różnych miejsc, ale ufam mu jak bratu

Głowa pełna gratów, serce pełne brudu

Lata na scenie, a my wciąż gadamy do Shure`ów

Sprzątam graty, GRM rap, nic poza tym

Świat kusi, ważne żeby umieć być ponad tym

Łączę razem fakty, werbel, sampel, basy

Kasy nie ma co liczyć, ważne żeby kawałek był klasyk

W studio 33, tam wiele godzin przy pracy

Grammatik "3", Jotuze, Eldo, DJ Taśmy Trzaski


[Zwrotka 2: Juzek]

Coś na obraz La Ondy i to nie tylko w rapie

W życiu różne postawy, choć czasem ten sam charakter

Z dwóch różnych światów, nie wiadomo skąd się wzięli

Grammatik to nie tylko zespół z warszawskich peryferii

To ten okręt, który nie cumuje w porcie

Ciągle wiatr w plecy, czas trzeba wykorzystać mądrze

Szacunek i przyjaźń to fundament tej relacji

Pewnie zmierzamy do celu nie poddając się stagnacji

Wiadomo, są rzeczy, o których nie mówi się głośno

Czasem są potrzebne chwile, by od siebie odpocząć, wiesz?

To nie idylla jak to w życiu przecież bywa

Może być różnie, ale kompromis to nasza siła

To historia prawdziwa, nie ma tu żadnej przesady

Dwóch odmieńców z tłumu, którzy walczą z realiami

Gdybym miał cofnąć czas i pomyśleć nad wyborem

Nawet drugi raz obrałbym tę samą drogę


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]