[Refren]
Nasza mała rzeczka w małym mieście x2
Niech thc Rozpala nasze mięśnie
Nasza mała rzeczka w małym mieście
[Zwrotka 1]
Lecę w becie a pała okrutna chce odebrać papier
Jebac ciebie krawężniku jako ty masz władze
W Żyle promil a on dmuchać każe
W mieście gandżes w państwie gandżes
Recepta na wszystko to zajebac bata
Beta jest na topy dlatego zapierdala
Ja jestem na topy dlatego rozpierdalam
Niech zapłonie blat w moim miescie
I niech każdy tu naćpany będzie
A każda kurwa niech nie będzie kurwa
Niech zapłonie blat w moim mieście
A kurwy spłodzenie nie bedą zdradzieckie
[Refren]
Nasza mała rzeczka w małym mieście x2
Niech thc Rozpala nasze mięśnie
Nasza mała rzeczka w małym mieście
[Zwrotka 2]
Idziesz nad bajoro ze srako wykapac sie
Lepiej byś poszedl ze srako nad rzeczke
Lol lol lol ale śmiesznie jest
Mam przeczucie ze sie cos rozwali
Obracam sie na piecie gdy jest juz po mnie
Urwalo mi dupe i spadly mi spodnie
[Refren]
Nasza mała rzeczka w małym mieście x2
Niech thc Rozpala nasze mięśnie
Nasza mała rzeczka w małym mieście
[Zwrotka 3]
Za hiphop są bagiety za pake są saneczki
Płynie sobie rzeka i kwitną se bobeczki
Szumią kurwa lasy patrolowe łokitoki
Niebieskie neony kurwy mają tropy chłop mi puszcza kody
W siadam se we brzegu w miejscu bliżej wam nie znanym
Kurwy na sygnale stre baby, przejebane
Dzwoni zastrzeżony chuj mnie boli w jakiej sprawie
Pan pozwoli, że zapale i szczęśliwie wróce se na bazke
Szanuj se źrodelko chlopa ganjes
Żyj se spoko na watchoucie ganjes
Lubie każdą partie a mame mam Marie i myśle, że to fajne
Teraz słuchasz chłopie, Ci przekminie
Jak pływasz w ganjesie to orientuj na psy, soki, krokodyle
Jakbyś woził paki TIRem, prawo jazdy thc plus be bo w papirze OCB
Samochodem czy w Nike, fajnie se ide
Płonie teraz joint, fajnie se ide
Płonie teraz lont, ze mną cały skuod
WOLNA MARICHUANA TO JEST TO
Nadupcony wokalista uśmiecha się do owych przedstawicieli prawa gdyż każą dmuchać mu w balon. Uśmiecha się bowiem jest kompletnie nadupcony i nie ma płuc. I mówi że ich jebać.
Autor na wstępie zaznacza stan w którym się właśnie znalazł porównując się do pięknych ptaków szybujących na tle zachodu słońca przy akompaniamencie szumu fal i zapachu smażonej ryby. wyraźnie wskazuje kierunek swojej wędrówki a że jest pierdolonym leniem to idze z górki.
Autor zachęca do pociechy jednak ostrzega ze co dużo to nie zdrowo
Ostrzega również kierowców przed licznymi niebezpieczeństwami
Wokalista zaprasza ciebie wraz ze srakom w miejsca gdzie on spędza rytualne inhalacje. przypomina o niezbędnym ekwipunku do zrealizowania zadania.
Autor dziękuje swojej mamie za to, że jest
Jednak dobro się nie poddaje, dobrzy ludzie biegną z pomocą aby rytual odbyl się również dzisiejszego wieczoru . Prosi aby bóg mu dopomógł i pozwolił na bezpieczny powrót do domu w którym mieszga autor piosenki pod tytułem Ganjes. Wokalista zdradza przepis swoim słuchaczom jak pokonać zło
Gradu nadupca nad rzeczką w małym mieście,koło jakiegoś brzegu. Niech miłość do tego rozpala nasze stęsknione serca, a wieść o powrocie do niego dodaje nam otuchy.
Autor pragnie szczęścia w swoim mieście i chce aby mieszkańcy radowali się, Niech zapłonie radość w ich sercach powtarza. i niech źli ludzie z tego miasta przepadną dla triumfu dobra nad złem.
Wokalista jedzie w kompocie zalać se gaz.
wtem na swojej drodze widzi przedstawiciela służb mundurowych. Stop! krzyczy przedstawiciel służb mundurowych, twierdząc że kompot nie nadaje się do ruchy lądowego.
ale przedstawiciela służb mundurowych trzeba jebać.
Po wspólnej inhalacji autor w raz z współautorami nadupcają hejże po lekarstwa do pobliskiego chłopa. Autor informuje również o tym że jest ekologiczny ponieważ stosuje biopaliwa. Promuje również wegetarianizm.
W krainie zamieszkiwanej przez gradukulan za to co najlepsze czasami trzeba słono zapłacić. zło czyha na każdym kroku. Wszędzie są “oni”
odbieracze tego co kocham <3
Mimo wszystko jest jedna rzecz dla której warto zyc (oczywiście do pewnej kwoty)
On sam nieraz znalazł się w sytuacji krytycznej tak więc chcąc ostrzec swoich słuchaczy przedstawia negatywne skutki rytualnych obrzedow
On ma cebule i wysoki stołek, bo mieszka na 4 piętrze. W mieście nad rzeczką, w państwie w którym jest miasto na rzeczką i to jest normalne bo tam się urodził. owym mieście panują zwyczaje iż z pokolenia na pokolenie przekazywana jest tradycja wspólnej inhalacji gdy zrobi się ciemno.
Autor aktualnie znajduje się w swojej rodzinnej krainie. Ponownie zaznaczając walkę miedzy dobrem a złem.
Niech płynie
https://www.youtube-nocookie.com/watch?v=tB20Ww-h3sA