Released on February 1, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jestem na pustyni Kalahari, słońce mnie zaraz spali

To blask mojej chwały, jebać cienie pozostałych

Liryczne zera liczą zera, cisną pic od niechcenia

Ja i ty nie mamy nic do stracenia

Sępy myślą, że me flow to padlina (to benzyna!)

A ty ile dni wytrzymasz na ich życiodajnych płynach?

Widzę jak łapią oddech nieświadomi

Oraz to jak własny nałóg przystawia im lufkę do skroni

Jestem w Amazonii, zniknęli dorośli i starcy

Wokół giganci i karły - są wychowani przez małpy

Widzę jak szarzeją ślubne welony od brudu

Syfilis to najlepszy pasterz swojego ludu

Daleko mi do ocen, jestem tu jako narrator

Ale jak leżysz z papierosem oraz sosem - "To się pierdol szmato"

Nie zrozum mnie źle, też przeliczam zyski

Ale to nie interes pod stołem z Monicą Lewinsky


[Refren]

To bilokacja, jestem w kilku miejscach naraz

Bilokacja, jestem w kilku sercach naraz

Bilokacja, jestem w kilku wersach naraz

W kilku wersach (nananana), w kilku wersach naraz

To bilokacja, jestem w kilku miejscach naraz

Bilokacja, jestem w kilku sercach naraz

Bilokacja, jestem w kilku wersach naraz

To bilokacja skurwysynu (Yo!)


[Zwrotka 2]

Jestem na dnie Pacyfiku, również pociągnę was

Nie szukasz drugiego dna, gdy pierwsze za dobrze znasz

Linda Bukowski błaga mistrza, by przestał

Przestań, przystań znalazła tutaj pilar Ernesta

Mija dwudziesta, polskie domy - budzą się demony

Los oszczędził mój, może nie oszczędzi twojej żony

Odbiorą ci znajomych i zamilkną telefony

Ale i tak nie będziesz nic odbierał w trakcie komy. (Halo!)

Jestem na Północy, szukaj mnie w bieli Arktyki z tymi

Co dziś mają odwyk, bo kiedyś mieli nawyki

I nie mówię tu o marokańskim haszu z Andaluzji

A o kolumbijskim koksie, co rozpierdala trzustki

Rozpierdala mózgi (mózgi), rozpierdala nozdrza (nozdrza)

Zaczynają zabijać - żywe przykłady, że można

Znajdź własnego bożka, potem oddawaj cześć im

Ten numer będzie pierwszym, który cię uzależni