OUTRO

By Goblean

Thumbnail

Verse 1

Trace juz zmysly, dolewam browar do whisky, dookola dziwki, co znaja nagrywki i mnie to przerasta

Lecz mnie to nie dziwi, to moj czas i mojej ekipy, nikt juz nawet nie spyta jak tam sie zycie uklada

Bo wiedza juz wszyscy, przeciez znaja nagrywki, a ten dziwny dzieciak z obrazka to nagle ich gwiazda

Fopa, kreci sie rajza na lawkach, rano nie chce chlac, bo mam w bani blackout nie mysli, lecz wola ma slaba

I lece od rana do rana jak wujek, bo ciagle chce wiecej, az kurwa nie usne i rano opowie mi zycie snapchat

Nie moj, bo sie wcale nie wczuwam, lecz one chca fotki i sie z nami bujac, a zadna nie chciala

Gdy wchodzil nam zjazd po tabsach i tylko ja, Szymi i walka o standard

Ledwo przekraczamy kafla, a znaja nas wszyscy tu z miasta, powaga, no zawsze nas znali nie zawsze lubili

Dzis odwracam karty, czesc, poznaj moj image - flex - takiego mnie znasz

Nie widzisz mnie gdy koncza sie tripy i jestem tym gosciem, ktorego sie byscie wstydzili

Gdy boi sie wstac, a jestem tym gosciem i w chuju mam wszystkich, liczy juz tylko sie dach

Bo co wy to nie ja!

Zaszywam sie w chacie u Starka, wysprzeglam telefon i muza na maksa

I czuje ten lifestyle, ze ziomal, nie gwiazda, ze ziomal nie laska

Ze ide w ta strone, gdzie chwala i kaska, lecz mnie to przerasta

Ayyy mnie to przerasta, dlatego wbijam na crackhouse i nie ma mnie dla was, o nie...

Bridge

Dzięki, że tu dotarliście. Goblean, Roof Cats