Hook:

Robie to kurwa jak chce ay, az w szoku te typy ja wiem ay

Nie szukam klopotow, a mnie ay, one scigaja co dzien ay

Nie mam steelo, a chce ay, dlatego stylowa co tape ay

Zmienna jak humorek jej, ay zmienna jak buty na WF ay

Verse 1:

To nie ma byc diament, ma zapasc ci w banie i zostac na stale juz w niej

Jaki dar ay, to talent, im wroze total end, czy kres

Na kresce, czy linii co start napisane jest na niej, bo dalej nie zajdziesz, o nie

Mam w chuju czy to sie sprzedaje, pokaze, ze kazdy ze styli mym wlasnym juz jest

Wrzucam molly na leb, popijam purpura, nim skonczy sie pet

Wypalam sie, wychylam makumbe, a wiec jestem tym, co jem

Wiec dopalam splifa i wypalam sie, zaciskam pasa i ide po chleb

Robie to kurwa jak chce i dalej pierdolcie, ze skonczylem sie, bo to juz nie wiersz!


[Hook]

Verse 2:

Chcieliscie to macie - Gobleana na trapie, az tak jest to fajne naprawde?

No prawie, naprawie awarie w tym rapie i zdanie mej matki o rapie

Ze chuja to warte, jak wpadnie mi papier za lata przegrane i wstyd

Za wasze fantazje i moja niewiare w ten styl, co sie go balem, bo nieakceptowane jest byc

Zbyt bardzo do przodu, bo daja Ci lincz, a za kilka sezonow sharaja, co ty

Mentalnosc trapboyow, to dopiero wstyd, pytaja na privie - "co to jest trill?"

Jak zrobic se lean, myslalem, ze za mna to dwa lata w tyl, a jednak...

I moglbym dac spokoj, nagrywac jak wy, lecz zbyt bardzo to kocham, by zebrac


[Hook]