Insomnia

By Goblean

Thumbnail

Verse 1 [GOBLEAN]

Ona mowi, ona mowi, mowi "prosze zostan"

Suki, suki, suki, kazda dla mnie jak insomnia

Bo nie daja, wciaz nie daja, spokoju po nocach

W pokoju mnie zostaw z nia, ona juz jest moja

Znowu pale, potem znowu pije

Najpierw glaszcze ja, potem klepie w tylek

Nie jest latwiej mi, ale duzo lepiej zyje

Ona wie tu o tym dobrze, wiec nie pisze mi gdy ide

I nie pyta sie gdzie ide, po prostu jest moja

Ona juz jest moja, ay, ona juz jest moja

Wiec sie czuje jak Sobota, odkad tylko pije

Jak sobota, to ochote mam na ... - ona zna te linie

Ona trzyma linie, choc jej z matmy kiepsko idzie

To wciaz liczy chociaz na to, ze zostane jej na chwile

Ze zostane choc na chwile, jak na chwile no to moge

Caluje moj srebrny sygnet i nie liczy na pierscionek

Bridge [GOBLEAN]

I nie liczy na pierścionek

No bo wie, że już nie może

Więc nie liczy na pierścionek

Ona wie, że dużo mogę, lecz nie liczy na pierścionek

Verse 2 [STARKU2115]

Każda jedna niunia, która spędzała ze mną czas, szukała tu tylko miłości na poważnie

Dzisiaj szukają już tylko przyjemności, a to straszne, bo ich aktualni chłopcy mają doprawiane rogi właśnie

Tu wystarczy banknot albo robić show na scenie i masz wszystko jak na tacy

Potem tylko patrzysz na nią, prosto w oczy, mówiąc "Mała jesteś cacy. Weź na jutro wolne w pracy."

Jestem już na to za stary? Ha, pierdolić to!

Nawet jak wyszedłem z bloku, to nie wyjdzie ze mnie blok

A ty, Mała, chodź na bok, odjedziemy stąd na pewno

Zostaniemy na parterze, bo już ktoś nam zajął piętro