Samotność

By Gibbs

On SAFE

Released on August 25, 2023

6K Views

Thumbnail

[Intro]

Samotność słucha mnie jak nikt inny, dobrze już znam ją

Noc bywa głucha, ale nie myśli i niemy głos

Bo za dużo łez na marne gdzieś, wolę być sam, niż rodzić blizny

Chcę już tylko spokój mieć i tlen, i tlen


[Refren]

Samotność słucha mnie jak nikt inny, dobrze już znam ją

Noc bywa głucha, ale nie myśli i niemy głos

Bo za dużo łez na marne gdzieś, wolę być sam, niż rodzić blizny

Chcę już tylko spokój mieć i tlen, i tlen


[Zwrotka 1]

Duszę się znów cały dzień, to po wczoraj czuję, że

Muszę uciec, bo nie zniosę tempa

Nie mogę już biegać, wiesz, bo zgubiłem w biegu gdzieś

Klucze do zamku swojego szczęścia

Pewnie to był jakiś quest albo odmówiłem zdjęć

Wybacz, ale dobrze nie pamiętam

Potеm ktoś się pyta mnie, czemu czuć ode mniе wstręt

Przecież widzę, że przyszedłeś tylko w interesach

Mowa ciała krzyczy, nie słucham jej, boję się, że mnie spotka kryzys

Tak leci dzień w dzień, zapytaj mnie, czego pragnę w błogiej ciszy

Dresscode niepotrzebny, skoro wszędzie chodzę sam

Jak Forrest Gump wszystko zrobię, mimo losu fal


[Przejście]

Mam swój skarb, no i swoje towarzystwo

Nawet kiedy Wasze schody windą


[Refren]

Samotność słucha mnie jak nikt inny, dobrze już znam ją

Noc bywa głucha, ale nie myśli i niemy głos

Bo za dużo łez na marne gdzieś, wolę być sam, niż rodzić blizny

Chcę już tylko spokój mieć i tlen, i tlen


[Zwrotka 2]

Czuję się ciągle tak jakby nigdy mnie nie znali

Świat kocha tylko grę pod tytułem "tacy sami"

Chodzę tylko tam, gdzie chcę - nowy ulubiony nawyk

Nie tam, gdzie powinienem, zakopałem swoje skarby

Ciągle biało-czarny, dysonans mnie wychował

Społeczny i poznawczy, więc szukam słowa harmonia

Słabo się czuję w skórze, którą hodowałem sto lat

Tego nie kontempluję, na zawsze we mnie małolat

Poznałem tyle osób, jaka była Wasza rola, hej, może zgadnę sam?

Sami marni kucharze, nikt nie umiał ważyć słowa, wiesz, ale dobrze grał

Osobisty lockdown, czasem marzę tylko o tym, żeby w końcu sam zostać

Zanim powiem ostatnie słowa, chciałbym chociaż siebie dobrze poznać


[Refren]

Samotność słucha mnie jak nikt inny, dobrze już znam ją

Noc bywa głucha, ale nie myśli i niemy głos

Bo za dużo łez na marne gdzieś, wolę być sam, niż rodzić blizny

Chcę już tylko spokój mieć i tlen i tlen