TRYB EROTYCZNY

By Gejlon

On Gejlon Sigma

Released on July 1, 2023

Thumbnail

[Intro]

Pytam się kolegę co może mi dać

Ten kolejny dzień nie myślę, tylko go biorę

Walę znów kutasy, walę znów kutasy


[Refren]

Pytam się kolegę co może mi dać

Ten kolejny dzień nie myślę, tylko go biorę

Walę znów kutasy, trzy spusty na twarz

Nie za wiele gadam, ale fiuta ciągnę

Tryskam nim najlepiej na świecie

Zrobiłem mu dobrze, on lepiej

Mów mi celebryta, wciąż świecę

Ja lecę tam, gdzie mój cum


[Zwrotka 1]

Znowu się w nim spuściłem, bo mam taki piękny widok

Przelizałem dwóch ziomów, a mówią, że jestem zdzirą

Choć nie jestem Kucharskim to ci mokro na mój widok

I robię to dla zajawy, bo mój fiut jest niczym Cheetos (aha)

Muszę fiut i fiut, i fiut mieć

Nie zostawiam kolegi nigdy na później

Znowu przeruchałem go tak, jak te puzzle

I widzę gejucha przy spotkaniu z lustrem (ej)

Mam to, co sobie dawno wymarzyłem

Nie gumki i fiuta, a w ciągnięciu siłę

Jak widzę znów jądra to żaden wysiłek

Jak widzę znów jądra to chcę z nich wycisnąć


[Bridge]

Tysiąc fiutów we mnie, a kiedyś mi nie dał

Trzy fiuty to mało, dodaj kumpla geja

Dzwonią napaleni, ale nie odbieram

Bo teraz, bo teraz, bo teraz


[Refren]

Pytam się kolegę co może mi dać

Ten kolejny dzień nie myślę, tylko go biorę

Walę znów kutasy, trzy spusty na twarz

Nie za wiele gadam, ale fiuta ciągnę

Tryskam nim najlepiej na świecie

Zrobiłem mu dobrze, on lepiej

Mów mi celebryta, wciąż świecę

Ja lecę tam, gdzie mój cum


[Zwrotka 2]

Czuję się najlepiej, czuję jakbym lizał chuj

Nowa bluza i nas dwóch, nowa muza, nowy spust

Rucham go najlepiej, chociaż czułem się jak trup

Dzisiaj wychodzę na prostą, chociaż nie stawał mi fiut

Mam chęć znów na więcej

Mam pomysł, dwie sprawne ręce

Nie trysnę, to nie zapłaczę

Tylko próbuję raz jeszcze (ha)


[Bridge]

Tysiąc fiutów we mnie, a kiedyś mi nie dał

Trzy fiuty to mało, dodaj kumpla geja

Dzwonią napaleni, ale nie odbieram

Bo teraz, bo teraz, bo teraz


[Refren]

Pytam się kolegę co może mi dać

Ten kolejny dzień nie myślę, tylko go biorę

Walę znów kutasy, trzy spusty na twarz

Nie za wiele gadam, ale fiuta ciągnę

Tryskam nim najlepiej na świecie

Zrobiłem mu dobrze, on lepiej

Mów mi celebryta, wciąż świecę

Ja lecę tam, gdzie mój cum

Pytam się kolegę co może mi dać

Ten kolejny dzień nie myślę, tylko go biorę

Walę znów kutasy, trzy spusty na twarz

Nie za wiele gadam, ale fiuta ciągnę

Tryskam nim najlepiej na świecie

Zrobiłem mu dobrze, on lepiej

Mów mi celebryta, wciąż świecę

Ja lecę tam, gdzie mój cum