Jestem Sam

By Gedz

On Satori

Released on February 14, 2014

Thumbnail

[Verse]

Wstaje kolejny dzień, wkurwiam się; Małolat/Ajron

Minęło pięć lat, pięć lat dla mnie ważne bardzo

Wiem, muszę iść dalej, choć prawie się załamałem

To nie skończyłem tuląc z barem wyrywając byle szparę

Dziewczyno to nie lovesong ani gorzkie żale

Znów jadę pod prąd, wciskam gaz stale

Kochaj mnie albo zapomnij, mam już dość skrajnych emocji

Rzucam swój los na szalę, patrząc Temidzie w oczy

Jak zdjąłem jej opaskę, nie pytaj mnie nawet

W obliczu przegranej nie zrezygnowałem z marzeń

Jak sobie z tym radzę mordo, ty nie pytaj mnie nawet

Szczerze? bywało lepiej ale jakoś daje radę

Jestem sam jak Maleńczuk bez Pudelsów

I tylko sam ze sobą rozumiem się bez słów

Jestem sam, solo jak Han w Karbonicie

I tylko w tym układzie niebo nie jest limitem


[Hook]

Uczucia mieszane jak w weekend łycha z kolą

Budzę się nad ranem i znowu nie ma Cię obok

Nie ma Cię obok, nie ma Cię obok

Nie ma Cię obok, znowu jestem sam