Released on March 7, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1: Furman]

Napierdalał matkę. Burdel w głowie tego nie tłumaczy

Drugie oblicze - śmieszne - bo umiał się zaznaczyć

Robił akcje jak chuj, film by był hitem

Uwierz, widziałem więcej, a ty byś skulił kitę

Raz mój ojciec na klatce - pamiętam - wpierdol spuszczał

Potem parę razy nie mógł chłop na nogach ustać

Wykańczał małżeństwo psów z czasów milicyjnych

Ludzie się bali go serio, fakt taki był dziwny

Sąsiadka z góry miała jaskrę

Była tak ślepa, że chodziła za psem, a on szczał po klatce

To wkurwiało każdego akurat

Z dwadzieścia minut go nakurwiał i tu cenzura

Później znikł. Chyba grzał moment, no comment

Jak tu wrócił jak karma do niego. Ziomek

Na wózku bez nóg se jechał

I oby sprawiedliwość była dla każdego człowieka


[Zwrotka 2: Furman]

Królowie życia - na co dzień też widujesz takich

Moje miasto jest tak małe, że to format nijaki

Jak chcesz zesrać się wyżej niż masz dupę, to jest problem

Miejski szalet ci wpierdoli banknot, wydając drobne

Dobre! Na początku myślisz sobie "mam wszystko"

Chcesz więcej, chcesz szybko. Jeszcze więcej i to pomyłką

Lecisz już w dół, ale nie wiesz o tym

Na razie błyszczysz jak gwiazda i masz wysokie loty

Nie mów "co ty" i mi nie mów tutaj nigdy "nigdy"

Przejechałem się na tym #rowerWigry

Innym krzywdy nie wyrządzę przez to

A jak mnie przyciśnie, oddasz kurwo milion euro

Ale nawet tutaj z sianem będę swój chłopak

I tu nie świadczy o tym melanż, jebanie do nocha

Karma wraca. Nigdy nie będzie czekać

Mam nadzieję, że tu wróci do każdego człowieka


[Zwrotka 3: Furman]

Nie gadaj mi. Nie gadaj jak. Nie pytaj co, dlaczego tak się wkurwiam

Chyba znów kolejny raz łapie mnie furia

Czy mi to wynagrodzi los kiedyś?

Że tu od małolata działam, by nie żyć na kredyt

I się rozczulasz tak nad sobą kolo

Weź o innych pomyśl, później swoje bierz z pokorą

Ha! Chujowo, że nie masz hajsu więcej

Za to masz dwie ręce, wznieś je w podzięce naprędce

Jesteś zdrowy? No to dziękuj Bogu

By dziękować swym rodzicom jest wiele powodów

By dziękować innym też się tu znajdzie okazja

A jak jesteś samolubem, to zginiesz w potrzaskach

Wiesz, i się tu nie ma teraz spinać o co

Nocą chodzę z ziomkiem. Rozmawiamy. To jest mocą

Tak! I tu dziękuję za przyjaźń

Bez wygadania się tu kurwa to by dusza mi zgniła (dziękuję!)