Opanuj strach

By Fu

On Futurum

Released on September 20, 2002

Thumbnail

[Intro: DJ DFC]

Walcz, by wygrywać

Walcz, by wygrywać, z ran można się wylizać


[Zwrotka 1: Radar]

Śródmieście Południe, fakt jest faktem

(WSP) Opanuj strach przed kolejnym życia aktem

Jeśli opresz o piekło, fałsz, bo od tego masz charakter

Nie załamuj rąk, wiele złego, fakt jest faktem

Jeszcze raz, strach opanuj

Swojego wroga siłę szanuj

I doceniaj

Panuj nad sytuacją czy to oceniaj

To paranoja, powrót treźwych myśli

Tylko jak tu opanować, kiedy wokół terroryści

W burdelkach

Dwaku, Zator, Fu, z nimi prawieże jak w berka

Pamiętam Śródmieścia styl to nie wymiękać

HWDP, rękę myje ręka

Chciałbym żyć spokojnie, mimo to wciąż na zakrętach

(Psy) Mimo to wciąż na zakrętach


[Przerwa: DJ DFC]

Patrz, tam psy

Patrz, tam psy


[Zwrotka 2: Fu]

Trzecia nad ranem, ocknąłem się w porę

Melanż z Radarem i Zatorem

Nie wiem, chyba mordę darłem

Śródmieście Południe, a nie Harlem

Zaczęło się tam, melanż do białego rana

Morda najebana

Wtem podjeżdża ochrona pierdolona

Tu na siebie, że jej przełożony jebie

Słyszę słowa - "wyrzuć wszystko z siebie"

Kurwa, se pojebało, śmiało, agresja już mnie kusi

Rozkazywać możesz, kurwa, swojej mamusi

Kurwa, żal cię dusi, uniesienie, ciężki wdech

W łapie srebrne branzolety, niezasłużenie pech

I w dwóch nas więcej, pech, trzech

Ty, nudzi się, odpierdol się

Wtem lody zostały przełamane

Jednego z nas rzuca na ścianę

Parę strzałów, odbitka, każdy z nas zerwał się w swoją stronę

Pokręcone

Sytuację, w których musisz podejmować szybką decyzję

Blask policyjnych blach

Właśnie tak, nie powiem, że zawładnął wtedy tobą strach

Bo tocząc tą walkę, przegrasz ją i ciach

Każdy ciach przez masz, tak

A wtedy parter, gleba, morda, piach

Strach, strach...


[Zwrotka 3: Juras]

Naucz się, jak opanować strach wokół licznych rad

Czujesz się jak rzeka Rwa, bo nie żyje się jak w snach

Cały czas, dobra, ciach, dalej jadę

Juras WSP, w nocy i we dnie dam radę

Jak Wspólnicy na dzielnicy każdej nocy rozgrywany thriller

Krew buzuje w żyle, serce mocniej bije

Strach nie zabija, bo ja jeszcze żyję

Ile jeszcze takich sytuacji? Ile?

Letnia ciepła noc i miejscówka rejonowa

Razem z ziomkiem idę sobie przymelanżować

Podbijają, że zgredy nie potrafią się zachować

Jesteśmy u siebie, nie ma co się bać

Trzeba twardo stać (stać), opanować strach (strach)

Ojciec, brać (brać), daj mi tylko znać (znać)

Chwila w napięciu, wkurwionych oczu błysk

Czterech psów, nas pięciu, jeden dostaje w pysk

Joba, opanuj strach, wiesz, jak go opanować

Dzwoni po posiłki, czas się kamuflować

Juras 2 do 0 0 2, Radar, W, WNB

Opanuj strach

Szach mat


[Zwrotka 4: Olsen]

Proste, że są momenty, w których możesz błąd popełnić

Chwila nieuwagi, a zaraz leżysz

Z tych przeżyć wyniosłem, nic nie tracąc

Wiadomo, że strach twym najgorszym doradcą

Więc opanuj go, bo dla prewencji jesteś zerem

Nie umiesz się kontrolować, to, kurwa, feler

Błąd może słono kosztować, licz na siebie

Szybkie nogi, sprytne ręce i dzida w teren

Adrenalina targa serce, masz werwę

Dawaj, dalej biegniesz, nerw z poszarpanym nerwem

Zaraz odetchniesz, zaraz, jak się wykażesz

Na razie, chłopaku, szczęśliwie zacząć pracę

Wynagrodzeniem twej orki spokój na kwadracie

W ciągłym napięciu, by za Judaszem nie było ich pięciu

Co zagrażają bezpieczeństwu

Wychowani, WSP, Fu, opanuj strach, serwus


[Zwrotka 5: Lukasyno]

Choć naszknionym okiem skarbonek karpę wybaczę

Przyczajona suka węszy tu na marne

Służby tajne w Polonezach, znane rejestracje

Hordy psiarskie mogą zajść drogę ucieczki

Tylko ja albo on zwycięży

Pierwszy ruch kto wykona, ten będzie lepszy

Zamykasz oczy, dasz się zaskoczyć

I już leżysz

Bez strachu, hajs z ręki, byle nikt nie namierzy

Chłopaku, twoje życie stwarza sytuacje trudne

Powinie się noga, wtedy noga na kłódkę

Napierdalasz z ucha, to zbieraj na trumnę

Słodki smak zemsty poznasz prędzej czy później


[Zwrotka 6: Fu]

Strach wymiata poszczególną rzeczą

Ludzie, którzy tego nie wiedzą

Potkną się na tym i skaleczą

Poszkodowani przez niego

Dopiero wtedy stresów wtedy chcieliby cofnąć czas, uderzyć z odsieczą

Pisać korpo-rozum jak PIN

Lecz nie ma tak łatwo, łatwo, życie to nie film

Film, film, film

[Outro: DJ DFC & Fu]

Patrz, tam psy

Patrz, tam psy

Patrz, tam psy

Patrz, tam psy

Patrz, tam psy

Paranoja

Pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym

Pierdoleni naiwniacy nie skończą z tym

Opanuj strach