Kierunkowy do piekła

By Fu

On N.O.C.C.

Released on March 10, 2001

Thumbnail

[Preludium: Fu, Damian WSP, Zator]

- Co jest?

- Siema!

- Siemasz, siemasz, siemasz!

- Ty, skąd [?]?

- Elo, elo!

- Jak tam w [?]?

- Gitara!

- Koras, twoje zdrowie!

- [?] na bucha, ty!

- E, ty, kucha!

- Kierunkowy do piekła!

- A jak, kurwa wasza mać!

- [?]

- [?] 666, Kierunkowy do piekła!

- Jedziesz, dawaj, jedziesz, dawaj;

Nawijaj, nawijaj! Wjeżdżaj, elo!


[Zwrotka 1: Damian WSP]

Kurwa, kierunek do piekła dawno został wyznaczony! (ta!)

Śródmieście, południe - brudne domy

Noakowskiego nic miłego

Wiele złego mnie tu spotkało

Jakby tego było mało, że doświadczenia uczą

Przegrają ci, co huczą, jeszcze wiele się zdarzy

Chłopak marzy, ma prawo

Na darmo bije brawo

W szpony diabła się wpierdolił, nie chodzi o haj

Dla sprzedawców nie raj, tylko piekło

Kraina rozpaczy, może Bóg wybaczy

Lecz koledzy nie zapomną, że przeciwko nim mówiłeś

Myślisz, że ich załatwiłeś

Patrz przed siebie, to oni załatwili ciebie!

W głowie ci się jebie od farmazonów, w które sam uwierzyłeś

Kierunek wyznaczyłeś, do piekła!

A twarz wściekła

On znów, diabeł, podgląda

Zaśmiecane podwórka, do których Bóg nie zagląda!

A ludzie szukają chleba

To autostrada do Nieba, czy do piekła bram?

Wybór przed sobą mam, sektor odpowiedni byłem

Lecz czy, kurwa, pójdę z dobrem, czy ze złem? (czy tak?)

Czy pójdę z dobrem, czy ze złem? (ta!)

(Dobre, dobre?)

(Dobre?)

[Interludium: Fu, Damian WSP, Zator]

Rozejrzyj się (kurwa...)

Dawaj, ty, ja potrzymam kwestie (a jak!)


[Interludium: Damian WSP]

Życie, bezpardonowe starcie, wet za wet

Uderzenie!

To warszawska ulica, pierwsze podkreślenie! (podkreślenie! / zastanów się!)


[Zwrotka 2: Zator]

Czym dla ciebie jest każdy następny dzień?

Ciemność nocą, światło dniem

My po środku, neutral, na szaro cień (cien; cień, cień!)

Szary człowiek coraz bardziej bezlitosny i wygrzany

Piękna wizja z telewizji trwającego świata

Zgadzasz się z tym, na prywatne piekło twoja aprobata

Chwieje ludzkość, choroba trapi ją od środka

Nie ma co mówić o skutkach, mówię tu o środkach

Ludzka egzystencja, co dalej nas spotka? (nie wiem!)

Nie wiem, ale wiem, że nie przestanę mówić o tym, co nastanie

Kierunkowy już wybrany i piekło cię wita! (piekło!)

Jeden horror!

Na ulicy się rozkwita, chłopak, kolejne

Stronnica życia perfidnego Żyda

Czysta złość go przepełnia

Jego osobowość za mirażem piekielnego życia

Nadal nie rozumiesz?

Wśród czego się wychowasz, tyle umiesz

Nie pomoże ci już nic, nawet zapalony znicz

Nie postrzegasz tego - milcz

Wyraźnie to widać

Aż włos się biję!

Nie wiesz do czego piję?

Rozejrzyj się wokoło, to odkryjesz

Że nawet wielkie miasto błędów Boga nie ukryje

Błędów Boga nie ukryje!


[Interludium: Fu, Damian WSP, Zator]

Ta, kierunkowy do piekła (ta)

Dawaj Fu, ty, podjeżdżaj, wjeżdzaj [?]

Która dąży do piekła! (a jak!)

[?], co jest, ty?

Dawaj, dobra kończę kwestię, kurwa, nie?

- No!

- [?]

- A jak?

- Elo!


[Zwrotka 3: Fu]

Chciwość - pierwszy stopień do piekła

Uczciwość - między nami nie pękła

Zachłanność, ta historia nie jest piękna

Jak przemoc i dobroć walka zaciekła (przewlekła!)

Spokój ducha, tak mawiasz?

Popełniasz błędy, później je poprawiasz

Zjebałeś, to naprawiasz

Złość płonie w tobie jak pochodnia

Masz przerąbane, bo wlałeś oliwy do ognia

To wzbudza strach, strach

Kali, bogini - ona jedyna wie, kto naprawdę zawinił (zawinił, zawinił!)

Małe istotki to tego losu parobki

Walczące pionki, między sobą marmurowe nagrobki

Poznające świat noworodki

Homo sapiens świat zaludnił

Winnych pomnożył, bo on je stworzył

Szary gust, rozwinięty nieprzeciętny mózg

Zdarzenia dwudziestego wieku, słyszysz o tym

Nie stój w ego, człowieku

Zastanów się nad swoim własnym vademecum

Malowidła wyryte, cechy nabyte (ta!)

Instynkt zabijania, cechy ukryte (ta!)

Cała prawda, ściskasz grdykę

Złe czyny kuszą, jak z rotte wina

Wzrasta adrenalina

To jak długa lina bez dobrego końca

Pytań mnóstwo, dosłownie tysiąca!

Afera, atmosfera gorąca

Sprawiedliwość płonąca, przemoc rosnąca

Skala, kurwa, dryfująca

Przecinająca jak paręnaście ostrych żylet

Kurewsko, ostry, kurwa, sztylet

To do piekła pierwszy casa bilet

Nie, nie

To nie Eden, masz wybór jeden (jeden, jeden, jeden! Ta!)

[Outro: Fu, Damian WSP, Zator]

- Dobra, ty

- Dobra, koniec, koniec?

- No, na razie, ty!

- Sektor koniec?

- Ja to się wybijam, no!

- Dobra, strzałka, na razie!

- Kierunkowy do piekła!

- A jak! Strzałeczka, strzałeczka, tak

- Następne nagrywy!

- A jak, elo!