[Preludium: Fu, Damian WSP, Zator]
- Co jest?
- Siema!
- Siemasz, siemasz, siemasz!
- Ty, skąd [?]?
- Elo, elo!
- Jak tam w [?]?
- Gitara!
- Koras, twoje zdrowie!
- [?] na bucha, ty!
- E, ty, kucha!
- Kierunkowy do piekła!
- A jak, kurwa wasza mać!
- [?]
- [?] 666, Kierunkowy do piekła!
- Jedziesz, dawaj, jedziesz, dawaj;
Nawijaj, nawijaj! Wjeżdżaj, elo!
[Zwrotka 1: Damian WSP]
Kurwa, kierunek do piekła dawno został wyznaczony! (ta!)
Śródmieście, południe - brudne domy
Noakowskiego nic miłego
Wiele złego mnie tu spotkało
Jakby tego było mało, że doświadczenia uczą
Przegrają ci, co huczą, jeszcze wiele się zdarzy
Chłopak marzy, ma prawo
Na darmo bije brawo
W szpony diabła się wpierdolił, nie chodzi o haj
Dla sprzedawców nie raj, tylko piekło
Kraina rozpaczy, może Bóg wybaczy
Lecz koledzy nie zapomną, że przeciwko nim mówiłeś
Myślisz, że ich załatwiłeś
Patrz przed siebie, to oni załatwili ciebie!
W głowie ci się jebie od farmazonów, w które sam uwierzyłeś
Kierunek wyznaczyłeś, do piekła!
A twarz wściekła
On znów, diabeł, podgląda
Zaśmiecane podwórka, do których Bóg nie zagląda!
A ludzie szukają chleba
To autostrada do Nieba, czy do piekła bram?
Wybór przed sobą mam, sektor odpowiedni byłem
Lecz czy, kurwa, pójdę z dobrem, czy ze złem? (czy tak?)
Czy pójdę z dobrem, czy ze złem? (ta!)
(Dobre, dobre?)
(Dobre?)
[Interludium: Fu, Damian WSP, Zator]
Rozejrzyj się (kurwa...)
Dawaj, ty, ja potrzymam kwestie (a jak!)
[Interludium: Damian WSP]
Życie, bezpardonowe starcie, wet za wet
Uderzenie!
To warszawska ulica, pierwsze podkreślenie! (podkreślenie! / zastanów się!)
[Zwrotka 2: Zator]
Czym dla ciebie jest każdy następny dzień?
Ciemność nocą, światło dniem
My po środku, neutral, na szaro cień (cien; cień, cień!)
Szary człowiek coraz bardziej bezlitosny i wygrzany
Piękna wizja z telewizji trwającego świata
Zgadzasz się z tym, na prywatne piekło twoja aprobata
Chwieje ludzkość, choroba trapi ją od środka
Nie ma co mówić o skutkach, mówię tu o środkach
Ludzka egzystencja, co dalej nas spotka? (nie wiem!)
Nie wiem, ale wiem, że nie przestanę mówić o tym, co nastanie
Kierunkowy już wybrany i piekło cię wita! (piekło!)
Jeden horror!
Na ulicy się rozkwita, chłopak, kolejne
Stronnica życia perfidnego Żyda
Czysta złość go przepełnia
Jego osobowość za mirażem piekielnego życia
Nadal nie rozumiesz?
Wśród czego się wychowasz, tyle umiesz
Nie pomoże ci już nic, nawet zapalony znicz
Nie postrzegasz tego - milcz
Wyraźnie to widać
Aż włos się biję!
Nie wiesz do czego piję?
Rozejrzyj się wokoło, to odkryjesz
Że nawet wielkie miasto błędów Boga nie ukryje
Błędów Boga nie ukryje!
[Interludium: Fu, Damian WSP, Zator]
Ta, kierunkowy do piekła (ta)
Dawaj Fu, ty, podjeżdżaj, wjeżdzaj [?]
Która dąży do piekła! (a jak!)
[?], co jest, ty?
Dawaj, dobra kończę kwestię, kurwa, nie?
- No!
- [?]
- A jak?
- Elo!
[Zwrotka 3: Fu]
Chciwość - pierwszy stopień do piekła
Uczciwość - między nami nie pękła
Zachłanność, ta historia nie jest piękna
Jak przemoc i dobroć walka zaciekła (przewlekła!)
Spokój ducha, tak mawiasz?
Popełniasz błędy, później je poprawiasz
Zjebałeś, to naprawiasz
Złość płonie w tobie jak pochodnia
Masz przerąbane, bo wlałeś oliwy do ognia
To wzbudza strach, strach
Kali, bogini - ona jedyna wie, kto naprawdę zawinił (zawinił, zawinił!)
Małe istotki to tego losu parobki
Walczące pionki, między sobą marmurowe nagrobki
Poznające świat noworodki
Homo sapiens świat zaludnił
Winnych pomnożył, bo on je stworzył
Szary gust, rozwinięty nieprzeciętny mózg
Zdarzenia dwudziestego wieku, słyszysz o tym
Nie stój w ego, człowieku
Zastanów się nad swoim własnym vademecum
Malowidła wyryte, cechy nabyte (ta!)
Instynkt zabijania, cechy ukryte (ta!)
Cała prawda, ściskasz grdykę
Złe czyny kuszą, jak z rotte wina
Wzrasta adrenalina
To jak długa lina bez dobrego końca
Pytań mnóstwo, dosłownie tysiąca!
Afera, atmosfera gorąca
Sprawiedliwość płonąca, przemoc rosnąca
Skala, kurwa, dryfująca
Przecinająca jak paręnaście ostrych żylet
Kurewsko, ostry, kurwa, sztylet
To do piekła pierwszy casa bilet
Nie, nie
To nie Eden, masz wybór jeden (jeden, jeden, jeden! Ta!)
[Outro: Fu, Damian WSP, Zator]
- Dobra, ty
- Dobra, koniec, koniec?
- No, na razie, ty!
- Sektor koniec?
- Ja to się wybijam, no!
- Dobra, strzałka, na razie!
- Kierunkowy do piekła!
- A jak! Strzałeczka, strzałeczka, tak
- Następne nagrywy!
- A jak, elo!