Released on May 14, 2021

Thumbnail

[Verse 1]

Dla Ciebie łamię serce innej w pół jak Nintendo

Dla Ciebie jestem tylko głupią przybłędą

Ciągle przyglądam się błędom, jestem życiową ofermą

Please stop pushing my buttons 'cause I'm not a fucking GameBoy

Masz tu moją wizytówkę - wiem, wygląda jak naklejka na wódkę

Gram jak nie radzę sobie ze smutkiem, robię muzykę z dwojakim skutkiem

Moje życie krótkie, kiedyś piłem wódkę, teraz piję wodę i zagryzam ją ogórkiem

Błędy takie ludzkie, podnieś weź tą bluzkę, pamiętam jak kusiłaś mnie jakbyś

Była Luckiem

Stoję przed lustrem, nie piłem niе paliłem a jakoś przytyłem

Boję się stać przodem i boję stać tyłеm, nic nie jem i ćwiczę i rezultatów nie widzę

Pamiętam jak patrzysz mi w oczy nie patrzysz na bluzę nie patrzysz na ciuchy

Niedaleko Twego domu wdepnąłem w kałużę i chodzę blady jakbym widział duchy

Krzyczę do poduchy, migreny mam coraz częściej

Próbuję zmienić swoje podejście, robię ku temu kolejne podejście

Z tej góry problemów nie łatwe jest zejście, dlatego na niej tkwie

W poduchę się drę, nie wiem co u Ciebie kolejne noce i dnie


[Verse 2]

Dla Ciebie łamię swoje zasady tak jak Nintendo

Mam coraz gorsze pomysły i boję co będzie dalej ze mną

Chcę się wydziarać jak Nik Tendo, chciałbym oddać swą duszę bębnom

Mógłbym dać ją komuś innemu lecz czuję, że odmowę bym dostał na pewno

Moje myśli biegną, latam po osi czasu Marty McFly

Powinienem tyle zrobić dużo wcześniej ale chyba brakowało mi jaj

Miałem opuścić ten kraj, lub opuścić te miasto

Lecz grzeje mnie stara pościel jak w webasto, pamiętam jak życie było słodkie jak ciasto

Teraz moje życie jak stare tiramisu, mama mówi mi "tyraj misiu"

Tyle zmian w moim życiu lecz nie wiem czy to są zmiany na lepsze

Bolą mnie plecy i budzą mnie dreszcze

Czego się tknę to pewnie to spieprzę, ciągle tylko głupoty pieprzę

Umierają moi idole i ja też chcę

W głowie mam lofi, w głowie mam indie a nie jakiś crap

Daniel to polski Rejjie Snow a nie jakiś kolejny emo trap

Chcę zrobić kolejny backup map i wyjechać dalej niż pozwala świat

Nie wiem co u Ciebie kolejne noce i dnie ale wiem, że razem przez okno patrzymy w dal