Released on May 14, 2021

Thumbnail

[Verse 1]

Wszyscy na mnie grają, głosuje za przerwą

Wciskają me guziki, psuję się jak Game Boy

Mój puls nie jest stałą, proszę mi sprawdź tętno

Przyłóż weź gaziki, bo na sercu mam piętno

Ludzi wokół pełno, księżyc pełnią w głowie bziki

Niby zwierz dziki piję napój jak siki pachnący

W oczy rażący ale poszły już bliki

Dziś na mieście triki, w rękach sycący kebab

Czy tam inna pizza, w sumie żadna różnica

Już na kubkach smakowych postawiłem se znicza

Mój bank głupoty wylicza, życie to same liczby

Pamiętam jak mi imponował respekt uliczny

Wygląd przez butlę śliczny, cashback i litry

Za sklepami gonitwy, I'm so laidback so please, please

Jesteś w pobliżu? Spotkajmy się na centrum

Pod pachą resztki sześciennych decymetrów

Zrobieni na wzór swetrów dotarłem do mety

Idziemy do niej a ja podarłem skarpety

Dior zamienił się w pety, ale myślę olej

Zostało parę metrów, widzę uśmiech typu ojej


[Outro]

Pobudka, trzy godziny snu, w głowie piekło

Głodówka, w głowie trzeszczy mi jak Game Boy

Zepsułem się na pewno, oddam duszę za wenflon

Moje ubrania śmierdzą, jestem true, ale weź bo

Garbię się jak Gru, myślę jak powiedzieć witaj

Biały miasta szum po którym płynę jak pirat

Proszę go nie przerywaj, znasz mnie jak radziecki GRU, więc nie muszę grać

Nie przerywaj, lubię w ciszy trwać