Archiwum X

By Fryzjer

On 5 Dni

Released on July 2, 2020

Thumbnail

[Verse 1]

Pamiętam jak kręciłaś loki, ja teraz kręcę bębny

Nie chodzę zgarbiony, ja jak Chabior wciąż posępny

W TV Scully wjeżdża na Muldera, robię się senny

Lecz mam sen niespokojny, bo wiem, że jestem następny

Może to rok przestępny? Oby tym lepszym był następny

Mój rap nie jest przystępny - to nie nie muzyka dla mas

I tak większość metafor pewnie jarzy ułamek was

Ashal Terodas - Marnuje swój czas

Nie marnuje zdrowia nie marnuje życia bo przy mnie nie płonie grass

Skoro jestem czysty jak łza to po co wciąż chowam tą twarz?

Używki i grzechy to są elementy hip-hopu

Może dlatego jak Arthas krążę alternatywną drogą do tronu

Chyba to nie dobrze - toż nie chcę skończyć jak on

Porzucił wszystko to miał i sam okupował ten tron

Ja tak nie chcę, ja nie mogę, wciąż poci się skroń

By w naszej willi pachniał tylko Yves Saint Laurent i Dior


[Pre-Chorus]

Ile dałbym by móc w końcu czuć się dobrze

Może nigdy nie było dane mi zostać hip-hopowcem

Było zostać dresem, lub jako paź ganiać owce

A tak to marząc liczę je przed snem - są ich tysiące


[Chorus]

Owiec widzę tysiące, ja wśród nich samotnie gdy

Ich ślepia tak cierpiące wydają bolesny krzyk

Chcę by one ucichły - ucichną jak spełnię sny

Między nami ciągłe wojny między nami ciche dni

Powinienem być w FBI - open up - otwierać drzwi

Ona jak Dana Scully ciągle mówi mi jak żyć

Ja jak agentka Starling próbuje się dowiedzieć czy

Moje grzechy z głównych akt trafią do Archiwum X


[Verse 2]

Do archiwum X, trafiło życie pełne wix

Ludzie no please, zróbcie to samo jak chcecie żyć

Z maską na twarzy jak jakiś asasyn, planuję wyjazd jak label Hashashins

Puszcza białowieska nie jakiś Paryż, miał być Rzym ale COVID się zdarzył

Konsumuję - raz pizzę raz ciało jak Lecter

Dalajlama by się wściekł bo ciągle myślę co zrobię następnie

Dwa tysiące dwadzieścia, nowe wydarzenia gorsze niż poprzednie

Jak mam być szczęśliwy skoro w Polsce nikt nie czuje się pewnie


[Pre-Chorus]

Ile dałbym by móc w końcu czuć się dobrze

Może nigdy nie było dane mi zostać hip-hopowcem

Było zostać dresem, lub jako paź gdzieś ganiać owce

A tak to marząc liczę je przed snem - są ich tysiące


[Chorus]

Owiec widzę tysiące, ja wśród nich samotnie gdy

Ich ślepia tak cierpiące wydają bolesny krzyk

Chcę by one ucichły - ucichną jak spełnię sny

Między nami ciągłe wojny między nami ciche dni

Powinienem być w FBI - open up - otwierać drzwi

Ona jak Dana Scully ciągle mówi mi jak żyć

Ja jak agentka Starling się silę by się dowiedzieć czy

Moje grzechy z głównych akt trafią do Archiwum X


[Bridge]

Owiec widzę tysiące, widzę jeszcze więcej zniczy

Mnożą się niemiłosiernie jakbym dawał im pszenicy

Zniczy tu tysiące ale to się nie liczy

Żałoba po marzeniach w ogóle mnie dotyczy

W imię porzuconego pojawiają się dwa następne

Moje pomysły jak hydra, coraz mniej miejsca we mnie

Coraz mniej miejsca we mnie

Nie dziwne, że jak Chabior chodzę wciąż posępnie, gdy


[Chorus]

Owiec widzę tysiące, ja wśród nich samotnie gdy

Ich ślepia tak cierpiące wydają bolesny krzyk

Chcę by one ucichły - ucichną jak spełnię sny

Między nami ciągłe wojny między nami ciche dni

Powinienem być w FBI - open up - otwierać drzwi

Ona jak Dana Scully ciągle mówi mi jak żyć

Ja jak agentka Starling się silę by się dowiedzieć czy

Moje grzechy z głównych akt trafią do Archiwum X