Jestem tylko pasożytem w ciele, przez które przemawiam

Nie odpowiadam za to, że się skurwiel ciągle stacza

Ale opowiadam o tym, że się skurwiel ciągle stacza

A bez mojej ciężkiej pracy by się skurwiel nie połapał


Jaka jest sytuacja? ile gówna się przetacza

To historia o tym co się odpierdala

To się kameruje nawet bez udziału pana Pawła

Wychowałeś se na piersi niejednego parasite-a


Ej grok czy to prawda?

Dla kolegi pytam, mi to koło chuja lata

Uzupełniam szkło, cygarę odpalam

Topora "Lokator", Polska-Frencja, WWO nara


Na śniadanie GMO, na dobranoc NWO

Albo zgarnie nas karetka albo MPO

Oddałеś im całe serce, wykorzystali to

Rozwiązały się zagadki, czas pokazał kto jеst kto


Sam wybierz truciznę, ja nigdzie nie idę

Milczę, w dłoni obracam klepsydrę

Wyrzuciłem wszystkich i zakleiłem wizjer

Potem wjechały napisy a ja zacząłem płytę


Wiesz kochanie czasem myślę...

Tylko mocna pętla cały ten ciężar udźwignie

Na rozdrapaną bliznę nie pomoże żaden blister

Byłem na Zawiszy, popełniłem złe decyzje

Robię co mogę, nie co styknie

A cokolwiek się nie dotknę, zmienia się w ruinę

Nie pamiętam czasów kiedy byłem szczylem

Ale widziałem to czego żaden dzieciak nie powinien


Mówię na poważnie, nagrywam prymitywnie

Żeby to zrobić serio, musiałbym poświęcić życie

Przyznam - brzmi to całkiem apetycznie

Ale powiedz mi kto inny zadba o moją kicię?