SAME SHIT DIFFERENT DAY

By Frosti

On POLSKI SWAG

Released on March 20, 2026

Thumbnail

REFREN: (x2)

Same shit, different day

Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra

Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape

Nie BDSM, choć lateksy na rękach

FROSTI:

Szponty, chachmęty, obrotniaki, i golasy

Fejk, ballerzy, co w sezon chcą przejąć miasto

Potem płacz, i zgrzytanie zębami

Bo zwiną wszystko za cały hajs, i przypadkiem padło

Szybki awans, z pijalni do c'est la vie

Z kurwami i influencerkami

W domu baba z dzieckiem czeka, aż się w końcu zjawi

A dorabiasz jej nieświadomej rogi z małolatkami

Przeciwko kurestwu, i upadkowi zasad

Ważne, że jest kasa, i dragi na A$AP

Każdy, kto ci to podrzuci, to już będzie braciak (mm, dobre)

Wpadaj mordeczko na pasa (skąd to? Boliwia.)

Męskie plotkary, zakompleksione parówy

Pogadać o czyimś życiu, to jest takich hobby

By rozplątał mu się język, nie potrzeba grudy

To jak śmiać się z ćpunów, kiedy sam tamujesz nosebleed

REFREN: (x2)

Same shit, different day

Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra

Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape

Nie BDSM, choć lateksy na rękach

OG OLGIERD:

I potknął się w namiocie (eee)

O cię, kurwa, wyjebał w donicę, porobiony przez bociek

Andaluzja na squat'cie

Nikt się nie spodziewał, że elektryka lewak

Bez żaluzji, bo nie miał

W planach duże kule, a nie miał

Pech, bo w burze

LED nie chce świecić dłużej

Z gleby się podnosi, wokół roślin (tak, walę!)

Czy wale-nie, jak morświn

Dość ma przeżyć, ale jeśli chce żyć

Nozdrze musi się rozszerzyć, przecież jesteśmy dorośli

Witamina pachnie rybą

Chwyciła mnie za T-bone, bo pokazałem original kości

Nikt tu nie lubi trocin

By utrzymać wikt, mordo, trzeba się napocić

By zarobić plik, wszak krzak trzeba napoić

I dozbroić się, jakby wjechali na wszelki

Kiedyś miałem taki big pack na badejach

By nachy nie spadły mi, założyłem szelki

Wpierdoliłem się z bomby przed szereg, niczym Leeroy Jenkins

Oby więcej nie wylało się piwo

Oby nie wylało, dzięki

REFREN: (x2)

Same shit, different day

Dzień świstaka, ale to nie czasy srebra

Torba z żaby, w środku vac, na nim silver tape

Nie BDSM, choć lateksy na rękach