Albert Trapstein

By Frosti

On Albert Trapstein

Released on November 10, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Leci 187, a nie Jeden Osiem L

U nas wszystko zgadza się u was 0,8g

Frosti a nie Jadakiss

Ona da za dziada kiss

Ale nie w penis

I choć nie wygląda jak miss będzie ci miss jej

Mówi tobie misiek ale leci na misje

Na której będzie podwójna zabawa jak twix

Ej, a Twój diler to jest fryzjer bo cię przytnie

Dużo pomieścisz w kichawie, a nie jesteś żydem

Ale jesteś żydek

Dzwonisz i chcesz przyjąć́ pomoc, bo za chwile rzygniesz

Kurwa doliczy czas, choć w ustach kutas, nie gwizdek

Zajechany mózg ma dużo bardziej niż pizdе

Numer alarmowy to nie 112

Chłop już wie, żе jesteś głodny i tylko przyjedzie z 2

Raz dwa kminisz hajs, debet albo provident

Z takich to się robi kesz, można dobrze pożyć se

Wszędzie brudne siano ale żaden koń́ na nie nie nasrał

Żeby zrobić koła, biorę robotę na warsztat

Ty jak nie zarabiasz to żaden jest z ciebie hustla

Ciężko skończysz powołując się na ludzi z miasta

WWA, ZOO, kamery, kurwy, sąd

BP$, telegram, prepaid i gruby sos

Usypiasz z królewną, a budzisz się z żulicą

Moralniak wyżera banie trzeba znów znieczulić ją

Pierdolą non topper kurwy za plecami

Potem chcą wylizać dupę, choć i tak dalej sram na nich

Tylko słowo bliskich może mnie jakkolwiek zranić (szmato)

Skurwysyny zawsze jeden krok przed wami

Pozdro, ZOO ZOO, tylko grubo

Robisz sos po to by nigdy nie runąć

Tu ostrożność́, to pierwszy krok do paranoi

I tylko jak nie masz nic do stracenia to się nie boisz


[Refren]

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24 na 7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24/7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton


[Zwrotka 2]

Zakopuje ciała nie wojenny topór

Jak jechac to do spodu

Profesjonalista nie zostawia za sobą smrodu

Zobaczysz mnie na stricie nie w Vogue

Choć na nogach obów za w chuj sosu

Zlokalizowałem sposób i poznałem parę osób

Z nimi sobie kminie i w terenie i na bloku

Miłość dla podziemia, ale serca już włożyłem tu kawał

Chce benzynę na fakturę, a nie na badej w trasach

Kiedyś na luzaku na balkonie zapale bata

Spojrzę wstecz i pomyślę warto było odpierdalać

Jak Édith Piaf żałować niczego nie mam w planach (FROOSTIIIII)

No może jednej rzeczy, ale chuj to…

Dbam o ludzi nie o buty, często droga przez bagna

Każdy parias w drodze na parnas, walka o standard

Wy to banany, nie żadna awangarda

Ostatnie co zobaczycie ̨ to buty jak kanał Wajda

Cienie pod oczami, większe niż u Caravaggi'a

Zimne serca jak kamczatka, matnia

Liczysz że coś się może zmieni na dniach

Ale nadal nada, nic

Nie ma co się załamywać, dawaj, wstań i idź


[Refren]

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24 na 7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24/7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton


[Zwrotka 3]

ZOO, ZOO

Od wariata dla wariatów

Albo grubo albo po co, nie ma co ruchać przypału

Idziesz na zakupy, grochy, mąka chleby kwasy

Handlowe niedziele tak samo jak poniedziałki

Loco's robią wałki, nie szelki a szalki

Przyda Ci się farcik, dużo bardziej niż hajsy

Tamci chcą się sprawdzić mam same asy w talii

Nie Renault, dawaj grajmy, wchodzę all in bez gadki

Miasto me mam w sercu, jak Stanisław Grzesiuk

Na rogu flaszeczka, rozmowy o mieście grzechu

Mrok jak Caravaggio, otacza jak wenflon

Niejednego wykończyło już zabójcze tempo

Nikt nie ma mucho tiempo po dragach patrzą tępo

Małolatki jak masz followersów to uklękną̨

Na ulicach perros, ale nie gadaj z mendą

Nie istnieje niebo a na ziemi jest inferno

Lecę pianissimo, wszędzie węszą HPZ-y

Czasem incognito czasem trzeba się wyświetlić

ZOO, zakładam na banie kaptur

I robię misje skacząc se po mieście tak jak parkur

Moj znak zodiaku – waga, na plecach duży bagaż

Ty nie skumasz tego tak jak żaba

Żaden kolega nie ignoruje tego jak leżę na glebie

Mogę liczyć na nich zawsze jak będę w potrzebie

Bo to ZOO ZOO, a nie kurwa bo zon

Z Żelbetonem Solo palimy scenę jak bobon

Dekada w grze, dalej szpont ponad karierę

Raport z miejsca gdzie nie imponuje wyjście przed szereg

Ty szmato (ha tfu!)


[Refren]

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24 na 7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton

Mów mi Albert Trapstein

Wrzuć na E=mc²

18 flip jak Karat

24/7 traplife

Hajs przekazywany w samarach

50k nie 50c, Patorenaton