Polska_B

By Fraktal

On Fraktal

Released on November 8, 2016

Thumbnail

[Refren]

Na zapomnianych dworcach Polski klasy B

Mają własne sypialnie, a spokojny sen

Przerywają im nagle rozpędzone wagony

I nie mieli naprawdę drugiej szansy na domy

Na tych nie odnowionych dworcach klasy B

Na te same perony wjeżdża każdy dzień

Pochód wiecznie spóźnionych to już inna Polska

Patrzymy na zachód, ten sam zachód słońca


[Verse 1: Gres]

Zachody słońca, to jedno na tym świecie jest constans

To już nie ta sama Polska w której nie mogłeś zostać

Zmienia tu klimat klątwa, w imię syna i ojca

Wreszcie idzie wytrzymać zobacz po minach na mordach

Jest inny grymas niż uczyła historia, tyle, teoria

W tych samych żyłach pływa euforia

Wiem, że forsa to siła, utrzymać się można

Kupić bilet do kina, nawet mieć jakieś dobra

Żadna rodzina nie powinna być głodna

Gdybyś kiedyś to widział, tak tego nie zostaw

Jedna głupia godzina Twojej pracy to porcja

Bez której może zatrzymać się praca u podstaw, dobra

Nie zapominaj, że to pomoc bez końca

Co to znaczy dla ziomali co zostali na dworcach

Wielu z nich jeszcze wierzy, widzą zachody słońca

Wraca się po żołnierzy, dla nich to zimna wojna


[Refren]

Na zapomnianych dworcach Polski klasy B

Mają własne sypialnie, a spokojny sen

Przerywają im nagle rozpędzone wagony

I nie mieli naprawdę drugiej szansy na domy

Na tych nie odnowionych dworcach klasy B

Na te same perony wjeżdża każdy dzień

Pochód wiecznie spóźnionych to już inna Polska

Patrzymy na zachód, ten sam zachód słońca


[Verse 2: Greenzki]

27 peron na paśmie

1988 do 2015

Ten sam dworzec gdzie każdy pociąg zmienia kierunek

Jest nie najgorzej, myślę, że mówiąc żyję jak umiem

Po to tu prostą sunę, by potem mijać zakręty

Znajduję bezkres na butach, jak pierdolnięty

Wjeżdżam w tunel, by potem wysiąść na swojej stacji

Każdy trafi na własną, bez echolokacji

Słońce patrzy na nas w tych samych kategoriach

W miejscu gdzie czytasz z ludzi ich cele po uniformach

To młoda Polska_B, na tarczy 6:12

Zmęczone oczy, jak alegoria pracy na taśmie

Kraj letargu, Polacy w maraźmie

Ale to wszystko jest nasze i wiedz, że wracam tu zawsze

Od 1988 do 2015

Ten sam dworzec, 27 peron na paśmie


[Refren]

Na zapomnianych dworcach Polski klasy B

Mają własne sypialnie, a spokojny sen

Przerywają im nagle rozpędzone wagony

I nie mieli naprawdę drugiej szansy na domy

Na tych nie odnowionych dworcach klasy B

Na te same perony wjeżdża każdy dzień

Pochód wiecznie spóźnionych to już inna Polska

Patrzymy na zachód, ten sam zachód słońca


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]