Moonwalk

By Fonos

On 11:11

Released on April 18, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1: GMB]

Wiele razy wybaczałem im na próżno, parę razy, kiedy było już za późno

Nie powinno, znowu jest pusto, nie mam już nic, wystarczyło mrugnąć

Duszno i duszno mnie duszą, bym duszą nie wrócił po słuszność, ile stracę krwi?

Ostatnią próbą te kroki jak moonwalk, zaburzą czujność czy wyostrzą zmysł?

Gdybym miał wrócić sam jeden, całe zło minę jak debet

Innych kusi to jak Pewex, znowu zdusi i nie puści jak bullterier

Nim zabierze to Belweder, jakiś słów wener, krokiem wolnym wstecz

Nim w oczy mi spojrzysz, spod nóg wyjmij kłody, niech dotrą te głosy, to FNS


[Przejście: GMB]

Świat zapada w półmrok, co drugi to sen

Jakiś impuls, co sprawi, bym z ulgą wyjął każdy szew, farta minimum mieć

Moje życie, mój wybór (mmm), nie potrzeba mi widzów (ej)

Żadnych przeszkód jak wizur, kolejny wybuch rzuca sto kroków wstеcz


[Refren: Gibbs]

Myślę, jakbym mógł spokojnie spać

Widzę, jak światło niknie, ale czuję razy dwa

A w przеstrzeni ginie pigment, we mnie budzi kontrast barw

Choć czasem jest to test, zwykle to nie jest mój plan

Gdy dominuje czerwień, chociaż bladą noszę twarz

Jestem problemów szoferem, wiozę je najdalej w las

Mam przed sobą kilka walk, jak co wieczór w głowie Hulk

Choć czasem jest to test, zwykle to nie jest mój plan (plan)


[Zwrotka 2: Felipe]

Wybacz, że nie odebrałem, ale jestem

Gdzieś daleko, gdzie ogarniam cały bezsens

Jakby nie dawało tlenu mi powietrze

Krzyczę z całych sił, a czuję, jakbym mówił szeptem

Znowu nie śpię, znowu, znowu nie śpię

Alka-seltzer działa na mnie dźwiękiem i sercem

Nie wiem, gdzie jestem, zaciskam pętlę

Po bandzie jak Bentley, lecę na crash teście

Mam parę spraw, mam parę trudnych spraw, parę złudnych prawd, wiarę, pod wiatr lecieć

I paru ziomów gryzie piach albo kryminał ich dusi tak jak w Makbecie

Może uda się tym razem pokonać grawitację, wznieść się ponad światem

Tańczę moonwalka na fazie, dzisiaj chyba nie zasnę, to czas jest mym katem (katem, katem)


[Refren: Gibbs]

Myślę, jakbym mógł spokojnie spać

Widzę, jak światło niknie, ale czuję razy dwa

A w przestrzeni ginie pigment, we mnie budzi kontrast barw

Choć czasem jest to test, zwykle to nie jest mój plan

Gdy dominuje czerwień, chociaż bladą noszę twarz

Jestem problemów szoferem, wiozę je najdalej w las

Mam przed sobą kilka walk, jak co wieczór w głowie Hulk

Choć czasem jest to test, zwykle to nie jest mój plan