Flauta

By Fonos

On 11:11

Released on July 4, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1: GMB]

Wybudził mnie sen, z dala od gwiazd, nie jestem jak Kepler

Ze mną mój cień, bo cała reszta idzie innym tempem (hm)

Crème de la crème, zawsze jest coś, się smakiem obejdę

Zawalczę wręcz, stwierdzam dziś wręcz - gotowy jestem

Znów szukam kolejnych miejsc, w których dukat nie zalał serc

Tam gdzie luka, by szanować ducha, wiedzieć komu ufać, odnaleźć sens

Jakim torem, powiedz mi, biec, który omen będzie jak blef?

A ten moment, gdy opadną dłonie, nie będziе jak koniec, gdy życie nie fair

Ta głusza powraca tak często jak mantra, jak nadmiar mych nеrwów

Niech dusza jak tusza podnosi mnie, gdy gula łapią od świtu do zmierzchu

Od centymetrów do metrów, co w zasięgu ręki się uwalnia jak perfum

Jak przed siebie rusza, nic nie widać w fusach, nic w żagle nie dmucha, nic ludzi nie rusza

Więc czekam, aż odnajdę trop, nim zawali się strop, nim nie wypali broń

Znaleźć w oczach coś, czego inni nie widzą

Odpowiedni kąt, by się nie zapalił lont

W odpowiedzi mrok, znowu nadaje tu ton


[Przejście: GMB]

Opowieści stąd, raczej zakrapiane łzą

Oponenci STOP, byle nie byli o krok

Niech nie myli mnie już wzrok

Niech nie widzi mnie już zło


[Refren: Gibbs]

Czekam tylko na jeden podmuch, dryfujemy zbyt długo już

Żegnam wszystko, tak wiele osób chce mi pomóc trzymając nóż

Dlatego liczę ciągle na falę, może sięgać nawet do chmur

Niech przykryje całe to miasto, kłamstwa, syf, pogardę i brud

Kłamstwa, syf, pogardę i brud (brud, brud)

Flauta niesie nowy początek albo kończy coś tak jak nów

Zawsze znajdzie się nowy wróg (wróg, wróg)

Bo krzyk pomocy lub nadziei słychać nawet z dalekich wód


[Zwrotka 2: Felipe]

To jawa czy sen mi się zdaje? Nic nie dzieje się dalej, a serce się kraje

Buzuje krew w cichym szale i truje mnie blef jak ostatnie rozdanie

Obmywa deszcz mnie, puchnie powietrze, chcę na powierzchnię, wydostać się wreszcie

Zawieje wiatr, z nim wróci, co wcześniej zniknęło, a było najlepsze

Nic nie czuję często, mógłbym przysiąc, w sercu noszę zimę w środku lata

Cicho milczę, w sobie głośno krzycząc, przed burzą spokój, jak na morzu flauta

Niech mówią, co chcą i co chcą niech napiszą, ich opinia już dawno mi lata

W sekundę życia przeleci Ci kliszą, nie spłacisz tego tu w ratach

Nocami nie śpię, łapie mnie bezdech, nie wiem, co będzie jak Ty

Już znam to miejsce, chcę poczuć bezkres i otrzeć Twe słone łzy

Proszę, weź mnie za rękę, chwile te tylko są momentem

Szczęście czeka już za zakrętem z palącym skrętem, by odmienić los i pozbyć się blizn


[Refren: Gibbs]

Czekam tylko na jeden podmuch, dryfujemy zbyt długo już

Żegnam wszystko, tak wiele osób chce mi pomóc trzymając nóż

Dlatego liczę ciągle na falę, może sięgać nawet do chmur

Niech przykryje całe to miasto, kłamstwa, syf, pogardę i brud

Kłamstwa, syf, pogardę i brud (brud, brud)

Flauta niesie nowy początek albo kończy coś tak jak nów

Zawsze znajdzie się nowy wróg (wróg, wróg)

Bo krzyk pomocy lub nadziei słychać nawet z dalekich wód