[Intro]
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
[Zwrotka 1]
Mam w planach przekazać że więcej warta niż życie
Kiedy do mnie się uśmiechasz mam pewność że kochasz mnie
Życie było odklejone nikt przedtem nie skleił mnie
Niby postać na rysunku ale też ma emocje
Opiaty mieszane z trawą mimo że na bani lęk
Co ja powiem teraz szmato mały Flowy boi się
[Refren]
Tylko przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
[Zwrotka 2]
Dla ciebie mogę nie brać kolejnej tabletki
I modlę się do Boga by trzymał mnie przy ziemi
Bo kiedyś już z niej spadłem i połamałem pysk
Mam szramy na swych rękach choć nie od żyletki
Czasami mam obawy że w końcu zostawisz
Ja wiem ja bywam ciężki potrzeba terapii
[Refren]
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
[Zwrotka 3]
Choć czasem kurwa boli gdy z innymi się bawisz
A ze mną się tak nie da taki niewpasowany
To nie żadne wyrzuty się nie zmieniaj mi skarbie
Mówię co mnie boli co mi pływa w duszy na dnie
Na dnie na dnie zwiedzam Narnie
Kolorowa szafa ale ja się nie odnajdę
Najdę najdę coś wynajdę
Zarzucę percocet przepijając jakimś Sprite'm
[Wstawka]
Napraw mnie
Bez ciebie mnie zjadają
Napraw mnie
One wewnątrz mnie mieszkają
Naprawdę cię kocham mówię to poważnie
Dosyć mam tych cieni co wychodzą za mnie
Powinny być z tyłu ale już nie ważne
Czasem takie rzeczy są dla nas nieodwracalne
[Refren]
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią chociaż w przeszłość już nie wracam
Przy tobie mógłbym płakać
Przy tobie mógłbym spadać
Demony mnie gonią ja im pokazuję fuck'a
[Outro]
Naprawdę cię kocham mówię to poważnie
Dosyć mam tych cieni co wychodzą za mnie
Powinny być z tyłu ale już nie ważne
Czasem takie rzeczy są dla nas nieodwracalne