Released on November 22, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Bez ściemy, nie siada mi ponad pół sceny

Weź przemilcz, znów siada Ci głowa, ból weny Łez wiedźmy, stoję w mroku sam jak Ron Weasley

Stan męki, jakbym Ci wkładał własną dłoń w nerki

Macie nowych idoli, cukierkowych i fałszywych

Egoizm, farmazony mogą wpisać sobie w CV

Spadną głowy, deszcz agonii, nie wymawiaj mojej ksywy

Jak mi chcecie uciąć język, powyjaśniam Was na migi

Wrócił ten chory, wrócił ten zły, znowu te głosy, znowu chce krwi

Jebać algorytm i słodki syf, sunę powoli, jak KW-3

I widzę więcej jak KGB, wszystko w pamięci jak USB

Ciągle chcę więcej, niczym Bill Gates, wyrywam serce, by spijać krew

To młody Bugs, Venom, pojawiam się jak demon

By znowu zasiać terror i pobawić się sceną

Jestem zły jak nigdy, a może zły jak zawsze?

Wchodzę w dziewiąty dystrykt, w dziewiąty krąg jak Dante

Pierdolę Twoje liczby i nadmuchaną lalkę

Ze mną Agata Christie, a obok Lady Makbet


[Refren]

Jestem znów tutaj i przybyłem wbijać nóż w płuca

Flow mutant, w dziarach, niczym Salvatrucha

Wrócił zły, wrócił zły, wrócił zły mesjasz

Kapią łzy, kapie drip, kaptur jak sekta


[Zwrotka 2]

Czekałeś na to jak na powrót Sashy Grey, kurwa

Z łapą w gaciach, by znów wszedł i znowu łeb urwał

Masz stylizację, jakby Cię spalony pet ubrał

Co to za brand, fullka, czyj to Cartier, wujka?

Oh, małolatka się zrobiła jednym dropsem

Je żółtego Spongeboba, co jej robi z mózgu gąbkę

Krzyczy, że kocha dragi i w ogóle jej nie kopie

Wmawia se bipolarkę, chce być jak Harley i Joker

A jej chłopak to czopek, a ona zwykły pozer

Zakłada choker, a w dowodzie ma tyle, że pozew

Pewny, ludzie chcą kontrowersji, ludzie chcą krwi i chleba

Ciemna strona kusi, nie chcę być jak Jedi


[Refren]

Jestem znów tutaj i przybyłem wbijać nóż w płuca

Flow mutant, w dziarach, niczym Salvatrucha

Wrócił zły, wrócił zły, wrócił zły mesjasz

Kapią łzy, kapie drip, kaptur jak sekta