Released on June 4, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Biegnę jak berserker, trzymając po toporze na rękę

Wiem, że czeka mnie Valhalla, widzę siebie, już w niej świetle

Ale jeszcze nie odejdę, nie ta bitwa, nie to miejsce

Nie to ostrze, nie ta strzała, nie tym płonącym okrętem

Stoję między polem trupów, z nieba zstępują Valkyrie

Stoję całkowicie sam, wiedząc, że po mnie nie przyjdziesz

Krew wsiąka w korzenie traw, księżyc wita się z Odynem

Spada berserkerski szał, kończony głośnym okrzykiem

Tylko z prawdziwymi, moje chłopaki to pewnik

Stoję bez zbroi, się nie boję, typie, konsekwencji

Już nie bez broni, tylko uzbrojeni aż po zęby

I niczym Loki, znów się doszukuję kontrowersji


[Bridge]

Droga pełna słonych łez i popsutych nóg

Wszędzie widzę brudny seks, narkotyczny wróg

Zewsząd kapie na mnie krew, zewsząd widzę ból

Korony spadły z głów, umarł król, niech żyje król


[Refren]

Matka mówiła "kiedyś kupisz Ty"

Łódź z brygadą swą, zwiedzisz wielki ląd


[Zwrotka 2]

Nadchodzi Ragnarok, czuję to raz na rok

I wtedy przy księżycu, siadam do pisania zwrot

Typy wjebane w szok, typy pytają "kto?"

A ja odczuwam ciepłą krew, spływającą z rąk

Krzyczę skål z braćmi, zdmuchuję proch z czaszki

Ładuję broń, ściana tarcz, żaden wróg nam nie jest straszny

Zrzuca Thor trzaski, pierwszy front walczy

Tnę ich wciąż, wbijam w skroń i przekręcam im karki (brrrah)

Wznoszę Mjølner, bitewny bęben dudni

Biegamy grupą, po nas pozostają pustki

Do końca w boju, w boju do ostatniej kropli

Dla moich braci przyjmę cięcie każdych ostrzy


[Bridge]

Dwa czarne kruki, floty całe w runach

Same napięte łuki, trzeba z dumą skonać

Stoi armia Lokiego, wysłannicy Thora

To jest moja sztuka i moja ci jest ona


[Refren]

Matka mówiła "kiedyś kupisz Ty"

Łódź z brygadą swą, zwiedzisz wielki ląd

Trzymać ster Drakkaru, na burcie dumnie stać

Kurs mieć na Valhallę, za sobą swą brać