Released on June 4, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: Floral Bugs]

Czy to Bugs? Tak, czujesz bass? Tak, czy to rap? Haa, czy to ja? Tak

Słucha pan? Tak, słucha brat? Tak, palisz blant? Ta, palę blanta

Czy to bangla? Tak, to bangla, ostra jazda, ostra jazda

Znowu skandal, znowu skandal, whisky w szklankach, whisky w szklankach

Mam maturę, a nie jestem mature

Kocham matulę, wrócę, to ją przytulę

Słowem bawię się tak, że może zapłodnię alfabet

Albo w ass wjadę, się przywitam z obiadem

Ło baben, ale typ ma luz i przekonał mnie do siebie tak jak 500+

Ja jej patrzę w oczy, ona mówi "patrz mi w biust", ja dostawca przyjemności priorytetem, whoops

A Ty kup, moją płytę, żebym mógł mieć na życie

Albo chuj, mam to w zwisie, see you soon, na OLiSie

W sumie żarcik, nie zwisa mi to ani trochę, doceniam serio każde włożone we mnie grosze

Doceniam serio każdą włożoną we mnie kwotę i każdego z was, co sprawdza to gówno chore

Dobra, hold up, morda, ta płyta taka real-talkowa i waży parę ton, bo tak bardzo ważę słowa

Nie jest bragga to nowa, trochę barytonowa, wchodzę w bary, ta nowa knajpka


[Bridge: Floral Bugs]

Kusi mnie woda z kreską nad "o", jestem kropką nad "i"

Mamy dresscode in block, mamy dripy on fit

Fresco, filet mignon, chcę milion, daj kwit

Presto, Night Prosecco on me


[Zwrotka 2: Piotr Cartman]

Leżę zatruty w pokoju, którego nikt nie otwiera, jednocześnie żyję i nie żyję - kot Schroedingera

Rozjebany tak jak Tynga, ale zaraz się pozbieram, chociaż znowu do spłacenia długi za dług sumienia

Także czuję, że zanika mi poczucie wstydu wobec życia i nie muszę się nikomu z niczego tłumaczyć

Tutaj jeden z graczy, który ma tak, że nie potrzebuje fanów, ale muszę przyznać - całkiem fajnie mieć słuchaczy

Ludzie pytają mnie, czy jestem wierzący i skąd te pytania? No bo serio nie wiem

Ale w odpowiedzi odbijam, że tak, owszem, no bo wierzę w Boga, znaczy wierzę w siebie

Chociaż niestety bardzo, bardzo często, wpadają mi głupie pomysły do głowy

Stałem się dość wybuchowy, głupie pomysły do głowy, tak jak Oppenheimerowi

Taki dziwny, ale jednocześnie elegancki chłopak, czarny pas w poniżaniu, ta liryka ma sześciopak

I znikam, i wracam, i znikam, i wracam, staszliwie leniwy, każdy dzień to sobota jest dla mnie

To sekretna sztuka origami, I'm back, mordelini, w sensie jestem plecami

Na których odnajdziesz swoje oparcie, chociaż się skończyłem na "Pod palcami"


[Outro: Piotr Cartman]

Dobra, bez żartów, ja się, mordo, teraz rozpędzam dopiero

Z każdym słowem, odkładam się w sercach, tak jak cholesterol

Tak dla hecy puszczam bragga i mega bawi mnie to

Jak ktoś się wczuwa w chuj i ma parcie na szkło