Released on April 19, 2021

6K Views

Thumbnail

[Intro]

Ekhm

No, tak jak Ci mówiłem

Będzie trochę truizmów, trochę rzeczy oczywistych

Trochę takich rzeczy popularnych, ale chyba

Chyba tego potrzebuję, yeah


[Zwrotka 1]

Mam sto zapisanych kartek, tysiąc dwadzieścia osiem w telefonie notatek

I żadna nie jest pisana po wypłatę, jest tam, co czułem w danym dniu i dacie

Chodziłem na ks w Muzyku, gdzie pani goniła za poczucie rytmu

Dziś z top producentem na rynku, siedzimy na studio i wszystko jest pięknie wbite do bitu

I że ja nie umiem? Przejmuję se OLiS swym pierwszym, legalnym albumem

A mój pan producent, tym jednym kliknięciem, rozkurwia tą twoją nudną partyturę

Zgłaszam kandydaturę, na top w rap kandyduję

I żeby przypomnieć, ziomal - rok w tył zdawałеm maturę

Typie nie mówiłem "r", chciałеm robić horrorcore

W szkole też skreślali mnie, że obrałem inny tor

Przez dziwne loty na bani zbytnio mnie kusiło zło

Dzisiaj jara mnie zło, tylko to, kumasz?


[Bridge]

Podpinaj autotune'a, będę chciał to zrobię disco

I gdzie teraz jesteś, leszczu, co życzyłeś, by nie wyszło?

W to co wszedłem dla zajawy, dzisiaj mi kreuje przyszłość

Kiedyś tylko śniłem o tym, co zmieniłem w rzeczywistość (Bugs!)


[Refren]

Tusz wbijam handpoke'm, boli, bym pamiętał wciąż

Tworzymy historię, zdartych łokci, zdartych rąk

Wciąż biegam, gdzie moje, słychać wycie syren w dom

Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron

Tusz wbijam handpoke'm, boli, bym pamiętał wciąż

Tworzymy historię, zdartych łokci, zdartych rąk

Wciąż biegam, gdzie moje, słychać wycie syren w dom

Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron


[Zwrotka 2]

Nie myśl, że mi odjebało, ja dalej normalny chłopak

Trochę bardziej pewny siebie, lecz z tą samą iskrą w oczach

Trochę bardziej zarobiony, dalej zachrypnięty wokal

Lecz kiedy mówię, że kocham, to naprawdę, ziomal, kocham

Mama z tatą wychowali na mężczyznę, co nie wstydzi się łez w oczach

Mama z tatą wychowali w własnym domu i na blokach

Mama z tatą wychowali, by równo ludzi traktować

Mama z tatą wychowali, dziękuję i bardzo kocham

Spełniam marzenia (co?), dążąc do spełnienia

Wychodzę z podziemia (oh), wyszedłem na legal (oh)

Wciąż ten sam kolega, na roli hypeman'a

Wciąż ta sama grupa, wszystkich Was doceniam


[Bridge]

W nocy wiecznie zabiegany, kapie krew mi na Jordany

Trzecia w nocy, Red Bull w studio, bassem rozkurwiam membrany

Każdy z mych ludzi oddany, śmieszą mnie ci, co się śmiali

Dzisiaj sobie przypomnieli nagle, że się z nimi znamy (ha tfu!)


[Refren]

Tusz wbijam handpoke'm, boli, bym pamiętał wciąż

Tworzymy historię, zdartych łokci, zdartych rąk

Wciąż biegam, gdzie moje, słychać wycie syren w dom

Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron

Tusz wbijam handpoke'm, boli, bym pamiętał wciąż

Tworzymy historię, zdartych łokci, zdartych rąk

Wciąż biegam, gdzie moje, słychać wycie syren w dom

Nie mogę zapomnieć, zdartych dłoni, zdartych stron