Released on June 4, 2021

Thumbnail

[Intro: Floral Bugs]

Warszawa nocą, zatrzymuje się na stacji, chciałem kupić fajki, ale nie palę już raz, dwa, trzy, miesiąc? Albo i dłużej

Więc biorę Tik Taki, dwa Kit Katy i do tego kubek dużej kawy z mlekiem

Syrop czekoladowy i waniliowy, po jednej cukier biały i brązowy

Jak robiła dziewczyna, co ma niebieskie włosy, w tle mołotowy, pornosy, ja na ladę kładę banknoty


[Zwrotka 1: Floral Bugs]

Widziałem połamane serca, połamane krzesła, słyszałem typa, który błagał mnie bym przestał

Kiedy romans miała jego twarz i moja podeszwa, ale wtedy chyba myślałem, że tak trzeba

A wcale tak nie trzeba było, wcale nie musiałeś plamić tych chodników śliną

Oni zostali z meliną i jest przykro w chuj mi, kiedy patrzę jak płyną Gdzieś, a ich kutry dawno pogubiły sieć, co jest, gdzie się podziali?

Jednym biorą towar w kredo, inni dawno się przećpali

Drudzy przechodzą przez detoks, trzeci w tym miesiącu, stary

Gdzie są moi chuligani, co płakali w ramię mamy?


[Bridge]

Wszyscy są na chwilę i to tak bardzo, szybka miłość, potem pustka, droga pusta, puste auto

Ja chcę po prostu znowu się zobaczyć z mą ziomalką, do której dzwoniłem chwilę przed pisaniem tego, znam to

Duże miasta, endorfiny i pokusy, czujesz, że oddychasz, a jednak coś Cię dusi

Szybkie auta, używki, ciuchy i gubi się moralność, w kimkolwiek szuka otuchy (Bugs!)


[Refren: RunForEast]

Chcę zasnąć, mam ciągle, mam świat, uszyty ze splątanych ciał

Swój los, wypalam, na nowo z kawałków szkła

Zasnąć i w obieg, mógłbym zgarnąć, wszystko, co mam

Choć krążę, samotnie, tam nigdy nie czuje się sam


[Zwrotka 2: Floral Bugs]

Chyba jestem samotny, choć nie jestem sam, pełno pochodni, ich płomień znów zgasł

Deptam ten chodnik, co pozbył się barw, częścią historii, skały drąży wiatr

Na tamten świat, odeszła dziewczyna, która grała w klipie moim jak się z tym mają rodzice pogodzić?

Numer był smutny, dziś nie dam rady go odtworzyć

Bo ściska mi oczy, bo mi przypomina jak żywot chwilowy

Bo spotykam ludzi, którzy wchodzą z sercem, a w następny dzień Cię wyrzucą z głowy

Typie, no pomyśl, taka atrakcja, pytasz co u mnie? Jest trochę inaczej

Ciągle najbliższych mam obok, a między tym wszystkim te twarze, twarze, twarze, twarze

Odhaczam z listy marzeń, liczę zyski za granie, piszę listy i modlę się codziennie dalej

I mogę żyć tym, idę po zwycięstwo, bo w oczach wielu wiele już wygrałem (Amen)


[Refren: FunForEast]

Chcę zasnąć, mam ciągle, mam świat, uszyty ze splątanych ciał

Swój los, wypalam, na nowo z kawałków szkła

Zasnąć i w obieg, mógłbym zgarnąć, wszystko, co mam

Choć krążę, samotnie, tam nigdy nie czuje się sam