Released on December 24, 2014

Thumbnail

W każdym z nas tkwi czarny charakter


[Zwrotka 1]

Kocham każdy Twój oddech

Każdą chwilę kiedy jestem z Tobą

Kocham Twe ruchy, plany, ambicje

Nieme spojrzenia i każde słowo

Kocham Twe oczy i usta i włosy

Nie znam żadnych innych cudzych

Kocham jak jesteś, ale też kocham

Jak wracam do Ciebie z długiej podróży

Kocham jak nie ma nikogo innego wokół

Kocham święty spokój

Kocham dźwięk Twoich kroków

Całe to szczęście mam dzięki Tobie

Jesteś tak blisko, że naszej więzi nie zniszczy nikt

Bo razem mamy wszystko

Bez Ciebie mam tylko pół, czyli wszy...

Ty, jesteś częścią mnie i będziesz na zawsze

Bo z Twoim imieniem na ustach

Zejdę pod ziemię i glisty zeżrą mnie

Ty - najlepsze, co mogłem dostać za lata wyrzeczeń

I błędnych decyzji, za głupie pomysły

Chciwość, i zawiść, i życie artysty

Jedyny pozytyw, promień słońca, który

Wskazuje mi drogę do domu, po ciężkiej libacji

Ty - Słucham Cię, idę za Tobą i wspieram nawet jak nie masz racji

Ty - kocham się wstydzić za Ciebie

Płakać przez Ciebie, bo kocham się w Tobie

Dziś potrzebuję dystansu

Dlatego nagrałem to w drugiej osobie


[BACKMASKING]


[Refren]


[Zwrotka 2]

Dziś mnie kurwa nienawidzi

Chociaż myśli o mnie i mówi do mnie

Że wierzy we mnie, ale dojeżdża i robi wyrzuty

I czasem woli bym nie żył pewnie

Wyzywa i bluzga i wszędzie robi mi złą sławę

A kiedy wypije, to nie chce mi się kląć nawet (kurrrwaaa!)

Idzie jak burza i pali mi mosty

Zabiera powietrze i kopie mi doły

I robi to tak błyskawicznie

Że w jednym wersie aż cztery żywioły

Psuje relacje i stoi za każdą moją przegraną

Razem mamy samotność, sam nie mam nawet pół...

Czyli to samo

Robi mi więcej czarnego PR'u niż

Dissy, beefy i każdy sukces

Więcej niż leszczy paru na forach

Ale nie mogę mieć żalu, bo droga

Ta którą wybrałem to ciągła wojna

Ciągle mi daje popalić jak diler i chyba wygrywa

Bo jeśli zechce to może mnie kurwa zabić za chwilę

Plus i minus, jedyne co widzę

Ujmuje mi zalet, dodaje mi wad

Nie mówię o mocy, nie wiem co myśleć

Bo stoję na skraju, a mówi bym wpadł

Sprawi, że zaraz zdechnę, a nie jest schizofrenią

Nie ma tu osób trzecich

Jestem jak na drugiej płycie Feno - sam


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]