Released on March 26, 2011

Thumbnail

[Verse 1: Bosski Roman]

Głupi szczyl, a nie Twój styl

Mój styl robi Ci z mózgu [???]

Mych rymów rzeka niczym [???]

Twych rymów ścieki, sam je pij

Głupia cipa udaje VIPa

Niewiadomo kiedy, [???]

Może teraz, dawaj, dawaj

[???] aninomowo nie przestawaj

Anonimami promuj mój kanał

Z awersji w głowie powstała rana

Jesteś cipa, więc będziesz jebana

Hejtera zabijam tu rapem Romana


[Verse 2: Smolar]

Jebane ścierwa, kurwy i szmaty

Fakty przejrzyste, chujowe układy

[???] żwawo nie panuje za blokiem

Fiat Bravo [???] za rogiem

Jebać, jebać kurwiska sprzedajne

Praski Styl, CS, kompletnie i skrajnie

Ziomek, wiesz, nie bądź obojętny

Rób, co chcesz, jeśli jesteś pewny


[Verse 3: DDK]

[???] chodzi Ponad Kilo, to policja łapie dupę

Chuje, lecą wkurwy, co lubi zabawy [???]

Naturalne ekstra, pospolicie super

Pierdolić kondomów z [???]

Jebać społeczniaków, tak kiedyś, tak i dziś

Podzielone razy 100, razy 100, jebać syf

Jak i wy, tak i my, tylko trochę inna faza

Posłuchaj tego głosu i razem z nim powtarzaj


[Verse 4: Kuba eŁ]

Emblemat, Firma jedzie z tym bydłem

Zawsze sztywniutko w swojej ekipie

To co mam w bani, to moje jazdy

Nie każdy musi kumać tej fazy

Jeśli nie pasi, uwierz, ja to zrozumiem

Lecz zrozum śmieciu robię to z swym serduchem

Jeśli masz honor, hejcie, mów prosto w moje oczy

Anonimowo, to se możesz lizać dziwkom rowy

Więc won, odbij, poszła od stada z dala

Takim przestrzałom na odchłodne w mordę wypierdala


[Verse 5: Chio]

Wchodzę na mica, jazda z kurwami

W necie są mocni, w realu słabi

Się nie podoba, nie słuchaj, proste

To moje loty, do nich dorosłem

Dla mnie to postęp, dla Ciebie nic

Do końca życia będziesz [???] gnić

Ci, co nic nie robią, najwięcej gadają

Tym knebel w mordę, niech kurwy zdychają


[Verse 6: Bosski Roman]

Uliczny hardcore, zasad moc

Na Twoim mózgu stawia kloc

Poczekaj, kurwo, nadejdzie ta noc

Aż osrasz się i o litość proś

Hejtera, nie, rozjebana maniera

Anonimowo tu udawać pozera

Hejtera finał to zejście do zera

Firma Cię, kurwo, z godnością opiera

Możesz się pruć, lecz to nic nie da

Nic to nie znaczy, gdy pruje się pedał

Nic to nie znaczy, jak rapuje dziwka

Nic tu nie może zrobić głupia cipa