Released on September 11, 2016

21K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Na starych śmieciach się czuję jak Wall-E

Wciąż zagubiony i szukający szczęścia

Kumpel przy flaszce mi mówi co go boli

Szukam diagnozy jak marny terapeuta

Jego ambicje niewarte funta kłaków

Tu kontrastują z chęcią ucieczki na zachód

Zrzutka na drugą, nie będę osądzał

Już nie jesteśmy po tych samych pieniądzach

Wracam na kwadrat, kierując kroki w blok

Zwiększył objętość przez moje skoki w bok

Za łóżkiem grafik, który pamiętał break up

Mojej psychiki, gdy budzik krzyczał "Wake up!"

Jebać te szklane klatki, manierę bossów

Z bicepsami na strunach, od podnoszenia głosu

Weź się dostosuj, bo nie ma alternatyw

To co ja tutaj robie nijak ma się do pracy


[Refren]

Per aspera ad astra, a nie windą do nieba

Wszedłem już tak wysoko, nie mogę tego zjebać

Noc jest dla nietoperzy, wylatuję w półmrok

Wszyscy są nieśmiertelni, dopóki nie umrą

Wygrzebany ze słów, na gruzach decyzji

Przez, które krótki moment nienawidziłem wszystkich

Mijam te stare miejsca w przyśpieszonym tempie

Choć kiedyś żyłem nimi, to nigdy już nie będę


[Zwrotka 2]

Sny bywają złe, przyznaję Ali tę rację

Chociaż swoje zmieniłem w aliteracje

Dwa zero piętnaście, veni vidi vici

Dziś nawet nie mam czasu tego kontemplować w ciszy

Ja muszę biec, Nas Ne Dogonyat

Bo nas już nie ma, kończę to co zacząłem

Dzisiaj już nie podjadę, pod twoją chatę, bejbe

Nieważne ile tankuję, wciąż mam w sobie rezerwę

Jebana sinusoida i płyny wyskokowe

W tym biegu jak Pistorius, strzelę komuś w głowę

Albo sobie, jebać asertywną stronę

Już jeden się powiesił, co znał samoobronę

Nigdy nie byłem święty, odpierdalałem zawsze

Dzisiaj mój spokój prosi o kanonizację

Czuję się jak Żeromski, patrząc na tło

Dzieci ze szklanych domów mają parcie na szkło


[Refren]

Per aspera ad astra, a nie windą do nieba

Wszedłem już tak wysoko, nie mogę tego zjebać

Noc jest dla nietoperzy, wylatuję w półmrok

Wszyscy są nieśmiertelni, dopóki nie umrą

Wygrzebany ze słów, na gruzach decyzji

Przez, które krótki moment nienawidziłem wszystkich

Mijam te stare miejsca w przyśpieszonym tempie

Choć kiedyś żyłem nimi, to nigdy już nie będę


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]