PODUSZKA

By Fekir

Released on September 18, 2023

Thumbnail

[Intro]

Zrobiłem to wszystko, żeby było nam lekko

Na swych barach mam ciężko

Zrobiłem to wszystko, żeby było nam lekko

Na swych barach mam ciężko


[Refren]

Zrobiłem to wszystko, żeby było nam lekko

Na swych barach mam ciężko

Wypierdalaj z ucieczką, bo jej nie potrzeba na pewno

W tym mieście nawet gdy minie jesień, to kurwa dalej jest gęsto

Nie pomaga w depresji nic, bo życie kopię za często


[Zwrotka 1]

Mieli nas za pojebanych, wizjonerzy stąd, z bloku kurwa nie z Panamy

Przytulam się do poduszki, tylko kiedy wale kimę

Nie płaczę już za bandom tępych dziwek

Kozaczy, jakbym trenował Kyokushin

Pyta czy chcę ją wypróbować, mówię - kocham sushi

Wykorzystali, byłem pusty, dziś układam dla gotówki

Moja głowa to moje błędy, ile mam mówić - tak jestem durny


[Refren]

Zrobiłem to wszystko, żеby było nam lekko

Na swych barach mam ciężko

Wypierdalaj z ucieczką, bo jеj nie potrzeba na pewno

W tym mieście nawet gdy minie jesień, to kurwa dalej jest gęsto

Nie pomaga w depresji nic, bo życie kopię za często


[Zwrotka 2]

Moją twarz rozjaśnia - błyskawica

Nie kuma tego tłum, bo za dużo kilo na bitach

Moja misja na tym świecie inna

Chcę dać im zrozumienie, więc patrzę kurwa w oczy z bliska

Lavender gram, nosy pas, chcę być sam, numero one

Chcę to będę miał, diamond ice, kyokushin kai, left hook, pow!


[Bridge]

Kozaczy, jakbym trenował Kyokushin

Pyta czy chcę ją wypróbować, mówię - kocham sushi

Wykorzystali, byłem pusty, dziś układam dla gotówki

Moja głowa to moje błędy, ile mam mówić - tak jestem durny


[Refren]

Zrobiłem to wszystko, żeby było nam lekko

Na swych barach mam ciężko

Wypierdalaj z ucieczką, bo jej nie potrzeba na pewno

W tym mieście nawet gdy minie jesień, to kurwa dalej jest gęsto

Nie pomaga w depresji nic, bo życie kopię za często