Matrix

By Fekir

Released on February 27, 2023

Thumbnail

[Refren]

Nie miałem wiele dużo działałem

Byłem tu sam to rola aktora

Kusiły mnie kurwa czasami baki

Ale wyjebałem chuj na ten towar

Robię to w nocy światła wygasły

Nie chce pomocy kurwa jestem nagi

Każdy tu głodny ale też dziwny

8-16 to miasto jak matrix


[Zwrotka 1]

Naprawdę typo wierzy, że dogoni mnie

Za dużo gadał serio bo już boli łeb

Dawno nie spałem kurwa, że gonie sen

Miała ochotę nawet nie przeszkadza krew

Lewy sierpowy jak Tyson Fury

Typ się spruł wiem, ha był głupi

Nie każdy dla mnie jak brat jest

Ale też nie każdy może mnie lubić

Nawet mnie nie znała, a chciała do buzi

Ja kocham odwagę więc zrobiłem test

Chyba połyka mnie


[Refren]

Nie miałem wiele dużo działałem

Byłem tu sam to rola aktora

Kusiły mnie kurwa czasami baki

Ale wyjebałem chuj na ten towar


[Zwrotka 2]

Która godzina?

Dopiero zaczyna?

Weź wyjazd stąd

Ja trochę jak pirat

Wiele spraw, wiele mam

Od lat sobie do zarzucenia

Wielu znam, wielu [?] ma mnie na do widzenia

Wiele zdań, wiele słów

Tylko płacz nie do powiedzenia

Ile lat to już trwa

Tyle pysków z nami już nie ma

Owijam głowę sobie ranami

Zamiast się wyleczyć to się wolę bawić

Mama mówi do mnie, że nie robię dobrze

Wiem przepraszam mamo ja nie jestem taki

Wyjebałem szkołę, wyjebałem dziwkę

Wyjebałem szczura, wyjebałem bliznę

I pewnie nie raz będę jej żałował

Ale sam podjąłem każdą decyzję

Jestem stąd gdzie poranek pachnie co dzień jak wódka

Miałeś tę szansę ale jest pusta

Chcesz coś zrobić ale znowu jest szósta

Nas całowała tu bieda po ustach

Gdyby nie sport to byłaby trumna

Gdyby nie brat to byłaby urna

Ale jeszcze żyje więc dokonam cuda


[Refren]

Nie miałem wiele dużo działałem

Byłem tu sam to rola aktora

Kusiły mnie kurwa czasami baki

Ale wyjebałem chuj na ten towar

Robię to w nocy światła wygasły

Nie chce pomocy kurwa jestem nagi

Każdy tu głodny ale też dziwny

8-16 to miasto jak matrix