KEEP THE HUSTLA

By Fekir

Released on November 8, 2021

Thumbnail

[Refren]

Rzucę to na Polskę a nie na blok

Ludzie poznają ten sznyt, którym robię krok

Dawał serca w tym zostawię wersy to mój dom

Dwa zero dwa jeden celem stało się jak broń (Wo!)

Jest za cicho robię głośniej, głośniej

Nie chce kasy jebać portfel, portfel

Moje ciuchy to nie cosplay

Robię wrzute na obitych murach za pociągiem


[Zwrotka]

Jak nowy [?] wrzucam gas, nie czuję was

Patrzę na te twarze naćpane nie kumam takich faz

Moi przyjaciele po dragach mieli najgorszy zjazd

Nie chce być taki sam bo chce zostawić po sobie ślad

Nigdy nie wołam pomocy, choć czasem krzyczę

Prawdę zarzuć mi na oczy bo jej nie widzę

Teraz chcieli by mój wzrok, to dostaną ciszę

Każdy jest, każdy chce, każdy coś piszę

Niе wiem czego mi brakuje tu

Zgubiłеm manierę znów

Porywa mnie biały suv

Znowu czuję życia trud, brud

To chyba cud, że ja żyje

To wróg mnie zabije

To nie Bóg tylko killer

Proszę puść mnie na chwilę

Ale nie dzisiaj teraz potem może jutro zacznę

Tata wykupił Ci karnet, a ty gruby jak zawsze

Nawet grudy sypałeś, to grube jak dorosły facet

Ale psychoterapeuta Ci zatrzymał ćpanie


[Refren]

Rzucę to na Polskę a nie na blok

Ludzie poznają ten sznyt, którym robię krok

Dawał serca w tym zostawię wersy to mój dom

Dwa zero dwa jeden celem stało się jak broń

Jest za cicho robię głośniej, głośniej

Nie chce kasy jebać portfel, portfel

Moje ciuchy to nie cosplay

Robię wrzute na obitych murach za pociągiem