koLEANda

By FEE (POL)

On RJS01

Released on December 24, 2024

Thumbnail

[Intro]

FEE

Ho, ho, ho


[Refren: FEE]

W tym roku jak przyszedł Mikołaj, to, kurwa, nie spałem jeszcze

Przybiliśmy se piąteczkę, zrobiliśmy się troszeczkę

Spod kożucha wyciągnął, kurwa, pół litra flaszeczkę

Za chwilę tego nie było, mówi, że jedzie po więcej

[Zwrotka 1: FEE, Święty Mikołaj]

Wsiadł na sanie, miał polecieć na BP

Nie było go dłuższą chwilę, przynieś tu kodiny

On mówi do mnie: „Synu, spróbuj polskiego leanu

Kurwa, lubię być na haju, lubię być w tym kraju”

No bo tutaj, to cudeńko dostaniesz w każdej aptece

Ja mu mówię „Co ty chłopie, przecież trzeba mieć receptę”

Sto-sto pięćdziesiąt miligramów legal przecież (Legal)

No, a w tym syropku znajduje się właśnie tyle

Wypiliśmy go, no a on wyciąga dzidę

Teraz wiem, po co, na saniach, trzymał se pięciolitrówę (Pokaż)

Nabił to na korek, nabił to na korek (Proste)

[?], kurwa, zgubiłem ogień, kurwa, zgubiłem ogień

W poszukiwaniu ognia przemierzamy okolice

Ja mało doświadczony, mocno jebło po godzince

Mikołaj coś nawijał, że by chciał zamoczyć dziwkę

Więc se gdzieś stanęliśmy, zadzwoniłem po eskortę


[Refren: FEE]

Mikołaju, znowu gdzieś na haju

Miałeś rozłożyć prezenty, a się, kurwa, porobiłeś, ha

Mikołaju, znowu gdzieś na haju

Powiedz, Mikołaju, mi dlaczego to zrobiłeś

[Zwrotka 2: FEE, Święty Mikołaj]

Ho, zrobiłem to, bo lubię być wysoko

Bo lubię być wysoko, bo lubię być wysoko

I no, zrobiłem to, bo lubię być wysoko, bo lubię być wysoko

Dzieci, nie bierzcie narkotyków, nie warto, nie warto, na serio

Teraz moje renifery się ujebały oparami

Nie mogły uciągnąć sani, nie było prezentów

Starty głos ma-mam, od tłoków i [jointów?]

Dobra, weź już zamknij pizdę, idź rozwozić te prezenty

Pierdolony bandzior, kurwa, ten Mikołaj Święty

Pewnie ukradł teraz dzieciom, rozdaje itemki

Jebaniec jest odklejony, bo wpierdala [?]


[Refren: FEE]

W tym roku jak przyszedł Mikołaj, to, kurwa, nie spałem jeszcze

Przybiliśmy se piąteczkę, zrobiliśmy się troszeczkę

Spod kożucha wyciągnął, kurwa, pół litra flaszeczkę

Za chwilę tego nie było, mówi, że jedzie po więcej

Mikołaju, znowu gdzieś na haju

Miałeś rozłożyć prezenty, a się, kurwa, porobiłeś, ha

Mikołaju, znowu gdzieś na haju

Powiedz, Mikołaju, mi dlaczego to zrobiłeś