Released on October 4, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1: Ero]

Już pewnie wiecie, jaki klimat w rapie wolę

Po bitach pięknie lecę, jak Lewandowski po gole

Ero bielański pistolet, wszystkie wersy mam ostre

Hip-hop beze mnie, jest jak dziewczyna z wąsem

Mam swój słuszny koncept, robię tu coś dla sztuki

Takim trochę alfonsem, bo biorę też sos od suki

I wciąż rosną jej długi, bo zasługi mam niemałe

Jak chcesz zaczarować ludzi, to mnie zaproś na kawałek

Możesz w sobie mieć coś bragga, błagam to też opowieść

Tylko nie o Mirku, Krysi, wolę jak gadam o sobie

Ja wykładam tu proferos o zajebistości

I wykładam chuj na to, że masz zaległości

I nie mam litości, jak ktoś źle mój styl ocenia

Popatrz, tu jest scena, teraz zwrot w tył, do widzenia

Wyrosłem z podziemia dosłownie i przenośni

Była cisza, a dzisiaj morduję ci głośnik


[Refren: Ero]

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę


[Zwrotka 2: Hazzidy]

Przychodzę ze swym bratem, tak se tworzymy klasykę

Jestem wojownikiem, życie trzymam za grdykę

I pierdolę to czy będzie lał się z klanu likier, przyznaj

Wypijesz go nawet z kibla, [?] sen w diabelskich sidłach

Jebać, czas pogrzebać zło, nie ma że się nie da

Noszę barwy wojenne, wciąż dar z nieba

Nie zamierzam czekać aż wyrośnie róża na betonie

Ile dam, tyle zabiorę, raz zwierzę Ci się ziomek, tak

Tak nienawidzę kurew, że do dziś chętnie w nie wjeżdżam

Idę pod górę i w dół nie zamierzam zjeżdżać

Chemia, od 15 wiosen między nami

Napierdalam prawdą odzianą rymami

Hazzidy z ziomalami, jako szlagier czy solo

Raz koję ból, czasami rany sypię solą

Przecinam sznur na krtani, wchodzę do bani

Jestem panem swego życia, jestem wygrany


[Refren: Ero]

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę


[Zwrotka 3: Ero]

Odczuwam głód sukcesu, hajsu, uśmiechu

Mam nadmiar stresu, złych nawyków, grzechów

Na bezdechu biegnę przez przeszkody

Nie liczę lat, czuję się wiecznie młody

Przekaz przekazem, we wszystkim tu jest przekaz

Nawet jak zarapuję o typie z chujem na plecach

Szukasz przekazu dzieciak, mądrych życiowych rad

To przemyśl swoje życie, zrób bilans zysków i strat

Nie każdy miał super start, raczej kłody pod nogi

Wielu poprzez sport i rap odbiło od patologii

Inni gdzieś zaniemogli, ale to nie numer o tym

Po prostu myśl i nie wpierdalaj się w kłopoty

Ja myślę jak parę złotych zamienić tu w stów parę

Pójść dalej, by cały świat znał mój talent

Działam ku chwale ekipy i moich stron

By z dumą na osiedlu mówili: „Ero jest stąd”

Proste ziom, jak to, że nie każdy ma mnie lubić

Zawsze będą tacy co będą nieładnie mówić

Dla tych co ze mną, na głowę wawrzyny

Razem zdobędziemy to o co walczymy


[Refren: Ero]

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę

Ja jak totem – jestem, byłem, będę potem

Dla jednych kotem, dla innych kłopotem

Moje myśli są złote, a płyty czas pokaże

Tymczasem jestem głodny, jakbym miał gastrofazę