Released on April 23, 2011

Thumbnail

[Zwrotka 1: Ero]

Ero bez rapu jest jak las bez drzew

Jak tłusty bit gra tu MVP w tej grze

Ja to sprawca hałasu, zamieszania mecenas

Więc daj tu więcej bassu, a skręcę ten melanż

Chcę mieć hajsu jak Silvio i się bawić bunga bunga

Jeśli chodzi o te sprawy dla mnie tylko górna półka

Dobry skun i bibułka, krnąbrny styl z podwórka

Spodni krój szeroki - nikt z nas tu nie śmiga w rurkach


[Zwrotka 2: Kosi]

Kosi bez rapu jest jak alfabet bez liter

Przechodzę do rap ataku, nawijam, zabijam ciszę

Wbijam chuj w tych, którzy chcą mi wbić nóż w plecy

Z resztą, chuj z tym wchodzę na bit to jest mój fetysz

Mam swych kumpli to JWP i Bez Cenzury

PCP, VIP, who's the king dla tych ulic

To jest swój styl, styl tłusty jak B.I.G

Nawet gdy jestem pusty chuj w to wbijam dziś


[Zwrotka 3: Ero]

Rap bez Ero jest jak bladź z wenerą

Może co najwyżej ssać, bo stać ją na mniej niż zero

Ja gram libero i dbam o swoich słuchaczy

Hejterom sram do paszcz ich zdanie dla mnie nic nie znaczy

Powstaje klasyk jak zawsze gdy biorę majka

I to nie bajka czysty uliczny styl jak Szajka

I się nie chwalę tym, scenę podpalę rymem

A Ty zamiast się stresować lepiej odpal pecynę


[Zwrotka 4: Kosi]

Rap bez Kosiego jest jak rap bez Ero

Gdy nas brak brat ta gra toczy sie o zero

To jest dla, dla tych co nie żałują tuszu

Numer jeden w Polsce, my nie jesteśmy tu z przymusu

Jesteśmy tu z własnej woli bo Hip Hop to nasze życie

Mam pełną bańkę pomysłów, za mało kartek w zeszycie

Ja tu zostaje nigdzie stąd się nie wybieram

Pamiętaj rap bez Kosiego jest jak bez skrzypiec futerał


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]