Valhalla

By Eripe

On Płyta Roku

Released on December 31, 2013

20K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Quebonafide]

Jak życie wypisane na twarzy mam, to dzięki za aparycję

Andrzej Sapkowski flow, bo leci fantastycznie

Jestem w eterze, zrobiłem to na prędce loco

Nosze soczewki no bo, nie wierzę własnym oczom

Ta marka stoi dobrze, chuj jaki przelicznik

Nie po to się rozwodzę tu, żeby ożenić syf

Twój rap chłopaku, wciąż oceniać go to bezsens

Nie ma klimatu, to więc traktują cię jak powietrze

Queba, dostaję skrzydeł jak Dedal

Jak wpadam na bit, to nie wypada mi nie rozjebać

Immunologia, dostajesz to od zaraz

Wypadam dobrze, nawet jak gubię rytm, to jak znalazł

To Valhalla hombre, odejdę z wszystkim niepokonany

Twój progres to czas przyszły niedokonany

Stary, twój rap jest jak portugalska liga

Bo Braga w nim nie wygrywa


[Refren]

I nawet jak to nie ruszy teraz, to nic

Bo i tak patrzę na scenę z góry i nikt

Nie może mi tego zabrać, hałas

Valhalla

I nawet jak to nie ruszy teraz, to nic

Bo i tak patrzę na scenę z góry i nikt

Nie może mi tego zabrać, hałas

Valhalla


[Zwrotka 2: Quebonafide]

Mam fajne featy od Teta po Efena

Mam fajne fity od Gourmeta do Hazela

Kto tutaj tak potrafi?

Ubieram zdania w słowa jak najlepsze ciuchy z szafy

To musi trafić, kto tu ma kurwa problem?

Wysłałem listy w całą Polskę, mów mi Unabomber

To niewygodne, muszę ich trapić jak Ayo

Czapki z głów, gdy rozpierdalam mów mi Kung Lao śmiało

Chcesz mnie wkurwić czy szukasz przygód?

Nie jestem rozrzutny, więc oszczędzę Ci wstydu

Nadal na pętlach, obczaj, mam tę formę

W twoim przypadku nędza i rozpacz to autoportret

Jak na ironie jestem jak segregator, co nie

Bo nawet twoja dziura trzyma moja stronę

Jak piję do polskiej sceny, to piję do.. przekmiń

Ale będzie płytka nadal, nawet po paru głębszych


[Refren]

I nawet jak to nie ruszy teraz, to nic

Bo i tak patrzę na scenę z góry i nikt

Nie może mi tego zabrać, hałas

Valhalla

I nawet jak to nie ruszy teraz, to nic

Bo i tak patrzę na scenę z góry i nikt

Nie może mi tego zabrać, hałas

Valhalla


[Zwrotka 3: Golin]

Przyszłość to dziwka w runach zapisana

Jeśli twoja ma na imię tania, to moja Swietłana

Ja i mój prastary ród zza północnych mórz

Nim uderzy wróg, ja uderzę w róg, to Uppsala

Wytęż wzrok i słuch, nie dla mas, dla dojrzałych głów

Potem każdy z was będzie raz w miesiącu krwawił z ust

Nie czytam postów i mitów, moja droga do szczytu

Oko Odyna do tekstów ucho Van Gogha do beatów

Annapurna, kolejny szczyt to moja zwrotka

Ranking twój jest warty damski huj; Anna Grodzka

Weź majka odstaw, zanim zrobisz sobie krzywdę

Nie mów, że nie ostrzegałem, choć to nie mój biznes

Łańcuch pokarmowy, czuję zapach wołowiny

Wciąż wymykam się łańcuchom, wolny jak Houdini

Jak pijemy za błędy, to trzymam w ręku Graala

I przybywam tu w dobrej wierze - to Valhalla