Released on September 14, 2018

Thumbnail

[Refren]

Wolność fizyczna

Wolność mentalna

Ducho-o-o-owa

Wolność przekaz uczyni

Wolność - potęga słowa

Reakcja łańcuchowa epickiego pierdolnięca

W podziemiach, na ulicy, rosną waleczne serca


[Zwrotka 1]

Musisz się obudzić, wyskoczyć spod kołdry

Tylko tak poczujesz się wolny

Dookoła mordy, a ty czujesz się samotny

By zarobić hajs, to trzeba być obrotnym

Płotki zawsze będą pokarmem drapieżnika

Ale mają prawo znaleźć bezpieczną przystań

Iskra to początek wielkiego pożaru

Od Feniksa, Atlasa, do Chronosa Ziomalu

Pomału, do przodu

Nie obiecuj, nie poczują zawodu

Setki rozmów o tym co powinieneś, ale nikt się nie spyta

"Co czujesz? Co u Ciebie?"

Większości marzenie - przytulić fortunę

Zanim coś przytuliłem, to walczyłem z długiem

Taką mam naturę, ból mnie mobilizuje

Poczujesz szacunek, jak sam się uszanujesz


[Refren]

Wolność fizyczna

Wolność mentalna

Ducho-o-o-owa

Wolność przekaz uczyni

Wolność - potęga słowa

Reakcja łańcuchowa epickiego pierdolnięca

W podziemiach, na ulicy, rosną waleczne serca


[Zwrotka 2]

Wybitne jednostki niosły siłę przekazu

Miłość, nadzieje, śmierć, bez uczucia żalu

W niejednym powstaniu przelana krew rodaków

Dla polskości, dla dzisiejszych dzieciaków

Pomarańczowy zachód w oczach się mieni

Od szabli, po armaty - pierwszy dywizjon pancerny

Od stóp, po kopyta i ślady gąsienic

Byliśmy dręczeni, lecz niezwyciężeni

Więc podejmij walkę, spójrz w oczy syna, córy

Każdy w sobie nosi cząstkę Husarskiej duszy

Co kruszy wszystkie mury chcące nas zniewolić

Co buduje morale, naucza pokory

Styl Rapu hybrydowy, od street'u, po motywacje

Wokal śpiewany, po ciężką narracje

Od śmiechu, do płaczu

Od bólu po miłość

Jakość nie ilość, jakość nie ilość


[Refren]

Wolność fizyczna

Wolność mentalna

Ducho-o-o-owa

Wolność przekaz uczyni

Wolność - potęga słowa

Reakcja łańcuchowa epickiego pierdolnięca

W podziemiach, na ulicy, rosną waleczne serca


[Zwrotka 3]

Z uśmiechem na twarzy witam każdy poranek

Choć mam tyle na głowie, że czasem podupadnę

Nie żadne użalanie się nad swoim losem

Jak życie wali w mordę, to ty idziesz za ciosem

Powitajmy wiosnę, pożegnajmy zimę

Nie oblegasz bracie celi, to celebruj każdą chwilę

Oddech to przywilej, korzystaj człowieku

Progresujesz wiele lat, dla kilku chwil sukcesu

I to jest wolność mentalna, duchowa

A pięćdziesiąt lat, to życia nie połowa

Masę mam przekonań na temat istnienia

W zadymionym barze ledwo widać marzenia

William Wallace wiedział o co w życiu walczy

Po to by wrócić z tarczą, lub na tarczy

Jestem uparty, a nie przypominam osła

Możesz tak dryfować, lub w końcu użyć wiosła


[Refren]

Wolność fizyczna

Wolność mentalna

Ducho-o-o-owa

Wolność przekaz uczyni

Wolność - potęga słowa

Reakcja łańcuchowa epickiego pierdolnięca

W podziemiach, na ulicy, rosną waleczne serca


[Zwrotka 4]

Wolność fizyczna, mentalna, duchowa

Wolność przekazu, czyli wolność słowa

Reakcja łańcuchowa epickiego pierdolnięcia

W podziemiach, na ulicy rosną waleczne serca

Wielu ci pomoże nalać do szklaneczki

Ale nikt nie potrzyma granatu bez zawleczki

Wszyscy sypią kreski, częstują w zaparte

Ty idziesz na odwyk, oni dalej tasują kartę

I to jest parter, a nawet lochy

Gdzie nie dociera światło, ale docierają prochy

Do roboty nikomu się nie chce

Ale każdy na starcie chce wysoką pensję

Normalne podejście, pieniądze dają wolność

Byle się nie zgubić i nie sprzedać mordo

Dość pierdolenia, o tym, że komera

Prawdziwy przekaz zawsze się docenia