Released on April 3, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Metr 86, osiem dyszek na wadze

Miał zostać komandosem, jest człowiekiem z przekazem

Życiorys na poważnie rzucony na bity

Dziś ja sztaluje życie, kiedyś wódka, narkotyki

Masę mam praktyki na temat baletu

Kółka mi wchodziły do hardstylowych setów

Jestem z tych poetów, co ma serce z blokowiska

31 lat, a świeżutki jak "Top Lista"

Poznałeś Episa już na pierwszej płycie

Gdzie nawinąłem, że walczę o swe życie

Poczułeś ten ciężar na drugim albumie

Siemano, bracie, siostro w motywacyjnym klubie

Zrozumiałeś mordo to na trzeciej płycie

Że prędzej czy później czas rozliczy nam życie

Wszystko jest możliwe, leci wypadkowa styli

Ostatni album spod znaku Hybrydy


[Refren]

Byłeś, byłaś tu ze mną na pierwszej płycie

Dostałeś dedykacje - albumik z podpisikiem

Wszystko mi pisze życie, naturalnie Epis jest Episem

Wsparcie rzucam na bloki i na stalowe prycze


[Zwrotka 2]

Tylko, tylko czyny świadczą o człowieku

Każdy kolejny ruch częścią autoportretu

Epis jest Episem i ma swoje zdanie

Wolę ruchać życie niż być przez nie wyruchane

Bardzo lubię kawkę, wiesz to doskonale

Że potrafię wyjebać nawet cały dzbanek

Pokazał charakter budując to od zera

Od sportowca po menela, przez ćpuna do rapera

Życiowa kariera, 4 grudnia 88

Od pierwszego oddechu po pierwszą zwrotę

Wiara to mój totem, z gwiazd czerpie tą siłę

Nie dla mnie spacery po sypanej białej linie

Bytom - moje miasto, Dawid - moje imię

Naturalnie nie zjem sceny, bo to chemia po terminie

Nie rozpierdolę rap-gry, nie będę zamiatał

Bo takie obietnice, dla mnie, rzuca zwykły pacan


[Refren]

Byłeś, byłaś tu ze mną na pierwszej płycie

Dostałeś dedykacje - albumik z podpisikiem

Wszystko mi pisze życie, naturalnie Epis jest Episem

Wsparcie rzucam na bloki i na stalowe prycze


[Zwrotka 3]

Epis jest Episem, a Ty pozostań sobą

Albo jak masz zajawkę to kreuj się na kogoś

Ja sportową młodość mieszałem z promilem

Nie byłem świadomy, oczywiście, że błądziłem

Mam ten przywilej, dzielę się tą wiedzą

Chcesz to słuchaj, nie, to sajonara, elo!

Tyczy się każdego co szuka rozwiązania

Sam jestem kluczem do własnego poznania

Nie tylko motywacja i na bicie słowa

To postawa człowieka, który zaczął od nowa

Że skrajnych zachowań wyszła metamorfoza

Najebani, pojebani, prosto z Dymitrowa

Niosą się po nocach, rejonowe życie

Dzięki temu, Epis dzisiaj jest Episem

Dzięki temu, piszę dla Was kolejną płytę

Dzięki temu, jestem stricte autentykiem


[Refren]

Byłeś, byłaś tu ze mną na pierwszej płycie

Dostałeś dedykacje - albumik z podpisikiem

Wszystko mi pisze życie, naturalnie Epis jest Episem

Wsparcie rzucam na bloki i na stalowe prycze