Released on August 22, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie chce się zatrzymać, robić przerwy na fajkę

Prawda jest taka - czas spierdala przez palce

Żyjemy w mozaice, tworząc układankę

Na sto szarych kamieni ja pragnę być kryształkiem

Warunki są jasne, odbijam od przekonań

Jeśli los nie dał, dał nam zwyczajnie skonać

Piona dla walecznych i dla pogrążonych

Od dawna miedzy ludźmi jest łańcuch pokarmowy

Nie ogarnął szkoły i ma grubą pengę

Ogarnął dwa tytuły-tuły, na pasku mizernie

Każde jedzenie to ja braciszku szanuje

Ale jak szpocisz z kawiorem, no to do michy pluje

Czuje się na siłach by mieć dużo więcej

Wszystko albo nic, chuja wbijam w pozerkę

Rozpalone serce, jak turbiny Raptora

Proszę o whisky, bez whisky, cytryna, cola


[Refren]

Daj czas czasowi człowiek

Ale też do cza-ła-ła-ła-łasu

W końcu ucichną-cichną

Decybele ha-ła-ła-su

Chronos pilnuje czasu

Ja pilnuję swych planów

Konsekwentnie do celu

Krok po kroku, przyjacielu


[Zwrotka 2]

Oddech, krzyk, pierwsze twoje słowo

Niby ludzka rutyna gdy opuszczasz matki łono

6 miliardów istnień, zasiliłeś system

Czekasz do końca, czy wyskoczysz przed gwizdkiem?

Z pierwszym żółtym liściem poznasz świata naturę

Wykorzystaj czas, nim czas pomarszczy skórę

Co napisane piórem, to przelane w bity

Dziś wszytko jest cyfrowe - elektropodpisy

Liczysz na siebie, to dobrze kurwa liczysz

Bo licząc na innych, mógłbyś się przeliczyć

Jedni widzą logo na tarczy zegara

A ja widzę 2-4 punktu do wykorzystania

Rap to moje dziecko, nie skumają wzrokowcy

Inwestuje w nie, nie oddam do adopcji

Chronos wszystko widzi i zawsze jest szczery

Czas wyleczy rany, lub postawi bariery


[Refren]

Daj czas czasowi człowiek

Ale też do cza-ła-ła-ła-łasu

W końcu ucichną-cichną

Decybele ha-ła-ła-su

Chronos pilnuje czasu

Ja pilnuję swych planów

Konsekwentnie do celu

Krok po kroku, przyjacielu


[Zwrotka 3]

Rozwój to podstawa, fundament istoty

Wykładasz na pasję nie żałując floty

Bez floty możemy ustawić się w kolejce

I prosić pana Boga składając ręce

Wolę drugą wersję zdobyć jakieś środki

Życiowy bieg po drodze wywrotki

Szybko się pozbierać, to jeszcze nie koniec

A nie liczyć na to, że ktoś nam pomoże

Plaster czuć na stopach po gorących węglach

Ile zapierdalać, będę po dolinach piekła

Zagubiona klepka odnalazła miejsce

Zawsze na miejscu miałem inteligencje

Pierwsze wrażenie podobno najważniejsze

Ze mną jak z winem, im starsze tym lepsze

Czuję dreszcze, bo czuję progres

I czuję że tym rapem Ci pomogłem


[Refren]

Daj czas czasowi człowiek

Ale też do cza-ła-ła-ła-łasu

W końcu ucichną-cichną

Decybele ha-ła-ła-su

Chronos pilnuje czasu

Ja pilnuję swych planów

Konsekwentnie do celu

Krok po kroku, przyjacielu